Ultraliga: IHG pokonane, drugie miejsce dla ESCA Gaming!

Fot. Team ESCA Gaming

W pierwszym meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego, trafiły na siebie sąsiadujące drużyny. Ultraliga pokazała, że nie wszystko jest dziełem przypadku!

Na start tego tygodnia otrzymaliśmy nie lada gratkę w postaci starcia Team ESCA Gaming i Illuminar Gaming. Miejsca w ligowej tabeli pozwalają spokojnie myśleć o fazie play-off obu drużynom. Biorąc jednak pod uwagę wszystkie możliwe scenariusze, IHG by być pewne swojego miejsca potrzebowało jeszcze jednego zwycięstwa. ESCA natomiast mogła jeszcze spaść na miejsce trzecie, ale górna drabinka play-off byłą zapewniona jeszcze przed meczem. Niewielu ekspertów dawało szansę Iluminatom, a ich predykcje okazały się słuszne.

Zobacz też:   Darmowa rotacja bohaterów: 20 lipca!

Team ESCA Gaming vs. Illuminar Gaming

Gwen / Lee Sin / Kassadin / Varus / Thresh vs. Camille / Viego / Lulu / Ezreal / Nautilus

Starcie rozpoczęło się spokojnie, a do pierwszej krwii doszło dopiero w okolicach 3. minuty gdy zawodnicy dolnej alei IHG postanowili zaatakować swoich oponentów. Akcja powiodła się tylko połowicznie. Obie drużyny straciły swoich adc, ale to ZAMULEK zginął pierwszy. Iluminarom udało się natomiast w zgrabny sposób zgankować Jaqena i to aż dwukrotnie w krótkim odstępie czasu. Pozwoliło to na zabezpieczenie górskiego smoka i heralda na korzyść ekipy dowodzonej przez VOVa. TEG odpowiedziało jedynie wyłapaniem LeQu na górnej alei z czego także skrzętnie skorzystało Illuminar. Ich konsekwencja w podejmowaniu bestii była godna podziwu – drugi smok i lekka przewaga na starcie meczu. Ultraliga zdążyła przyzwyczaić nas do takich startów.

Miłe złego początki

Zdobyty przez Chrisa Herald powędrował na górę, ale nie dał pierwszej cegły. W chwili gdy w okolicy topa zaczęło robić się groźnie ZAMULEK ponownie wyszedł agresywnie na Harpoona. Cała sytuacja zakończyła się podobnie do tej z pierwszych minut meczu. Varus wysolował Ezreala, a ESCa zaczęła nabierać wiatru w żagle. Drugi Herald padł mimo wszystko łupem IHG i zapoczątkował pierwszy poważny teamfight w dolinie przywoływaczy. Po uderzeniu przez bestię w środkową wierzę gracze przesunęli się na rzekę w okolice trzeciego smoka. Tam też TEG wymazało swoich oponentów z powierzchni mapy rozgrywając perfekcyjną walkę drużynową. Zrobili smoka i bez straty ani jednego gracza ruszyli po potencjalne zwycięstwo.

Zobacz też:   Riot zapowiada - aktualizacja CEF i nowy klient gry!

Można się rozejść

Kolejny smok znów był argumentem dla drużynowej potyczki. Iluminarzy postanowili zagrać nieco rozważniej. W momencie gdy stracili swojego junglera, szybko oddali pole i zaczęli szukać innych możliwości na zwycięstwo. Sęk w tym, że takich było jak na lekarstwo. Ostatnim poważnym zrywem stała się próba pokonania Barona w 27. minucie. Okazała się być jednak skrajnie nieskuteczną, a 3 kille Kassadina i ACE dla ESCA oznaczał koniec marzeń IHG o drugim miejscu. Mecz zakończył się statystyką 22-5 w zabójstwach i przewagą 14k złota na konto Team ESCA Gaming.

To dopiero początek

Ultraliga nie zaskoczyła nas podczas pierwszego z dzisiejszych meczów. Pokazała natomiast, że miejsca zajmowane w tabeli i różnice pomiędzy kolejnymi drużynami to nie dzieło przypadku. ESCA ma zagwarantowane drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego. IHG natomiast dalej musi walczyć o możliwość startu w fazie play-off z górnej drabinki. To jednak tylko początek dzisiejszych emocji. Po więcej zapraszamy na naszą stronę oraz do Polsat Games.