Raxxo o esporcie: Celuje jeszcze wyżej!

lol ul k1ck raxxo
Fot. Ultraliga

Z nadejściem letniego splitu postanowiłam wypytać Oskara “Raxxo” Bazydło, wspierającego K1CK, o uczucia, które rodzą się w nim, gdy mowa o esporcie.

Nicola Troczyńska: Jest coś co zrobiłbyś w swojej karierze inaczej?

Oskar “Raxxo” Bazydło: Wydaje mi się, że nie żałuję wyborów, które podjąłem w trakcie mojej kariery. Tak naprawdę, nigdy nie miałem trudnych decyzji do podejmowania, dlatego wszystkie, które ostatecznie wybierałem okazywały się dobre. Nie miałem wielu off-sezonów, w których musiałem wybierać pomiędzy ofertami od drużyn, aby wyszło jak najkorzystniej.

N: Czyli czujesz się spełniony?

O: Nie czuję się spełniony. Oczywiste, że celuję jeszcze wyżej, pamiętając o tym, czego nie udało mi się osiągnąć.

N: Uważasz, że w świecie esportu utarły się pewne stereotypy? Czy jakikolwiek Cię spotkał?

O: Bardzo duży nacisk kładzie się na wiek graczy. Mnóstwo drużyn zwraca na to uwagę, nazywając młode talenty perspektywicznymi. Faktycznie zdarzało się, że drużyny nie były mną zainteresowane przez to, ile mam lat.

N: Patrząc na rozwój social mediów i świadomości ludzi w dziedzinie e-sportu. Twoim zdaniem czy w 2021 roku ludzie otrzymują teraz więcej szans na spełnienie e-sportowych marzeń?

O: Jest wręcz odwrotnie. Wracając pamięcią do moich pierwszych kroków w 2014 roku, pamiętam, że jedyne co musiałem spełnić to utrzymywać się wysoko w rankingu soloq.. Kiedy wbiłem top 1 eune skontaktowała się ze mną drużyna czy nie chciałbym po prostu grać. W tamtym momencie, szczerze mówiąc byliśmy jedną z topowych drużyn w Polsce. Aktualnie wszystko jest prowadzone w naprawdę profesjonalny sposób, a wraz z rozwojem lig jest ciężej wybić się na szczyt. Doświadczenie w graniu profesjonalnym jest niezwykle ważne.

N: Trudno było godzić bycie nastolatkiem z pracą profesjonalnego gracza?

O: Naturalnym było dla mnie, że szkoła była priorytetem. Między szkołą, a innymi sprawami zawsze znajdowałem czas na granie. Moja pierwsza poważna drużyna nadarzyła się w klasie maturalnej, więc rzucanie szkoły nie miałoby sensu. Aktualnie sytuacja jest trochę inna, ponieważ w grę wchodzą pieniądze, a drużyny oferują wiele uproszczeń.

N: Jakie są najważniejsze składniki równowagi psychicznej profesjonalisty?

O: Wszystko zależy od osobowości człowieka, nie ma na to gotowej recepty. Każdy inaczej reaguje na porażki, które napotykamy. Niektórzy zamykają się w sobie, jeszcze inni szukają drogi do naprawy błędów. Rzeczą, która łączy wszystkich graczy jest po prostu chęć rywalizacji i zwycięstwa. Ważna jest wiara w siebie i nabycie chociaż odrobiny ego.

N: Nie mogło zabraknąć tego pytania – Jak grać lepiej?

O: Najprostszą rzeczą, którą można zrobić to grać więcej. Ważne jest zrozumienie, na czym polega gra – zrozumienie mechanik, limitów czy obrażeń. Najważniejsze to nie grać na ilość, a jakość.

N: Czego zabrakło K1CK wiosną 2021 w porównaniu do roku wcześniej?

O: Wiosną 2021 brakowało nam agresji i wyczucia, kiedy powinniśmy być agresywni. Nie naciskaliśmy za spust wtedy, gdy była taka potrzeba. Przez to bardzo często dosłownie się wykrwawialiśmy i przegrywaliśmy.

N: Skąd pomysł na wzięcie importów zza granicy do składu?

O: Pomysłów było mnóstwo. Rozważaliśmy każdą możliwą opcję, jednak wygrała ta, która okazała się najsilniejsza.

N: Zastanawiasz się jak będzie wyglądał esport za 10 lat?

O: Jestem podekscytowany myśląc o przyszłości, jednak w esporcie ciężko wyobrażać o tak dalekich datach ze względu na dynamikę. Zmiany, które zauważamy zachodzą każdego roku, bo kiedy myślę o moich początkach czuję jakby była to prehistoria. Mimo wszystko, jestem pewien, że stale będzie się rozwijał i przyciągał coraz to więcej fanów.

Oskarowi serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w nadchodzących meczach w Ultralidze!