Pierwsze mecze tygodnia w LCS tuż za rogiem!

lol lcs ggs hauntzer
Fot. Oshin Tudayan / Riot Games

Większych zaskoczeń w Amerykańksim LCS po pierwszym tygodniu nie było. Dopiero drugi tydzień przyniesie nam oczekiwane emocje i mecze na szczycie!

Pierwszy ciekawy mecz będziecie mogli zobaczyć już jurto o godzinie 3 nad ranem, więc nastawiajcie budziki! A tymczasem zapraszam was na pierwszą część zapowiedzi kolejnych zmagań LCS!

GGS vs CLG

GoldenGuardians podejmie CLG. Drużyna Closera ostatnio wyglądała całkiem dobrze, ważne jest tutaj wspomnienie o tym, że przegrali na Liquid, które rozpoczeło ten split z wysokiego C. Ogólnie GGS wyglądało lepiej od swoich przeciwników, które swoje jedyne zwycięstwo zdobyło na Immortals by far wyglądające na najgorszą drużynę NA. Ekipa FBI ma moim zdaniem trochę wyżej postawiony sufit i powinni zabezpieczyć ten mecz. Drużyna Pobeltera nie ma słabego składu. Nie zrobili jakiś większych zmian, wierząc w ten skład i tych zawodników, którzy pokazali już, że wiedzą jak grać w league of legends. Poprzedni split nie wyszedł, ok. Gdy cofniemy się jednak trochę w czasie do Summer Splitu 2019, zobaczymy drużynę, która osiągnęła trzecie miejsce w sezonie regularnym. Następnie ten sam zespół wygrał walkę o trzecie miejsce z CG w playoffach. Możecie powiedzieć, że nie ma z nimi PoE, czy Biofrosta. Jednak uważam, że Smoothie, jak i sam Pobelter są nadal bardzo utalentowanymi graczami i mogą godnie ich zastąpić. Dla mnie faworytem jest tutaj GGS. Grają lepiej, wiedzą, po co wychodzą na summoners rift, jednak mam nadzieję, że CLG posatwi opór. Pokaże, że mogą też zagrać, tak jak robili to już przedtem. Na pewno ważne spotkanie w kontekście sprawdzianu dla obu drużyn.

TSM vs Immortals

Drugim spotkaniem o 4 będzie starcie legend amerykańskiej sceny z legendą europy! Bjergsen i Doublelift zmierzą się z ekipą sOAZa. Czy faktycznie dostaniemy tak dobre spotkanie? „Nieśmiertelni” wyglądali w pierwszym tygodniu bardzo źle.  TSM, mimo pierwszej porażki na Liquid, w swoim drugim meczu zagrali całkiem dobrze. Jest to spotkanie jednej z drużyn, które będzie w ogóle walczyć o dostanie się do playoffów. Z tą, która będzie mierzyć w dostanie się w nich jak najwyżej. Na pewno chciałbym zobaczyć nieco lepszej gry ze strony Immortlas. Więcej współpracy, więcej proaktywnych zagrań na mapie. Ciężko mi jednak wymieniać mi te wszystkie rzeczy, bo wyglądali bardzo słabo w swoich grach i mają jeszcze dużo rzeczy do poprawy. Były jednak dobre momenty, w których naprawdę dobrze grali. Drużyna Bjergsena, też popełniała dużo błędów i w ich meczach daleko było im do perfekcji, ale mimo to lepiej się ich oglądało. Zdecydowanie też mają większe możliwości indywidualne. Jak dla mnie w tym meczu zwycięzca powinien być tylko jeden.