Rywalizacja w LPL trwa, emocje się zwiększają!

lpl lpl edg
Fot. LoL Esports

Za nami już dwa pierwsze mecze playoff i mogę powiedzieć, że sporo się działo, a czeka nas jeszcze sześć, pewnie jeszcze lepszych spotkań.

W pierwszym meczu Team WE okazało się lepsze od eStar i wygrało 3-1. To właśnie oni wyciągali ciekawe wybory w draftach, takie jak Aurelion Sol i Nautilus na środkowej alei, czy Blitzcrank na pozycji wspierającego. Gry jednak nie były jednostronne, poza ostatnią, w której WE zdominowali przeciwników, w reszcie gier walki drużynowe były zacięte i o wygranej decydowały szczegóły. Wszystkie gry kończyły się między 30 a 37 minutą i zawsze wygrywała niebieska strona.

W drugim meczu Edward Gaming pokonało Royal Never Give Up 3-1. Decydujący w tej serii był wybór Ornna, to ta postać zwyciężała na każdej mapie, niezależnie od strony. Podobnie jak dzień wcześniej, wszystkie mapy oprócz czwartej, były wyrównane i działo się w nich wiele nieprzewidywalnych akcji, na przykład powrót do bazy pod fontanną przeciwnika, w wykonaniu grającego Trundlem JunJie. Najciekawszymi wyborami były: Morgana i Karma na pozycji wspierającego oraz Graves w jungli.

Jeśli chodzi o następne mecze, które odbędą się już jutro i pojutrze, także o 11:00, to uważam, iż zwycięzcy poprzednich spotkań mają nikłe szanse na pokonanie TOP Esports i FunPlus Phoeanix. Obie te drużyny pokazywały pod koniec sezonu, że są naprawdę mocne, a takie EDG nie pokazało się z najlepszej strony. Myślę, że zaskoczyć może Team WE, które gra przeciwko TOP Esports, ponieważ ostatnie mecze im wychodzą bardzo dobrze, jednak TOP z JackeyLovem w składzie wygląda genialnie.
Odnośnie do bezpośrednich starć tych drużyn, które odbyły się niedawno, to FPX wygrało 2-1 z EDG, a WE pokonało 2-1 TOP (Lecz jeszcze te bez JackeyLove w składzie).