Legendy NIE pojadą na mistrzostwa świata! Supergwiazdy w słabej formie

lol lec g2 esports jankos
Fot. Michal Konkol / Riot Games

G2 Esports zagrało w niedzielnym spotkaniu z Fnatic o wyjazd na mistrzostwa świata. Kto wygrał to starcie, a kto pożegnał się z sezonem?

G2 zaczęło od prowadzenia

Esportowe El Clasico, jakim niewątpliwie jest starcie G2 Esports z fnatic w League of Legends miało tym razem ogromny wręcz ciężar gatunkowy. Drużyna, która przegra nie zagra w końcu na mistrzostwach świata. W końcu w tym roku wysyłamy jedynie trzy zespoły jako Europa. Nie mówiąc już o tym, że nie zagra o mistrzostwo Starego Kontynentu. Stawka duża, presja jeszcze większa.

G2 Esports zaczęło ten mecz więc od prowadzenia. Po trzech mapach na tablicy wyników widniało 2:1 dla G2. Samuraje były więc o krok od wyjazdu na Worldsy i dalszej walce o zwycięstwo w LEC. Jednak przeprawa nie okazała się taka prosta, bowiem FNC zmiażdżyło wręcz podopiecznych Ocelote’a. Bwipo i spółka byli lepsi pod dosłownie każdym aspektem. fnatic w tym momencie wygrało już samym draftem, a na samej mapie tylko dopełniło formalności.

Punkt wyjścia: G2 bez mistrzostw świata!

Na ostatniej mapie fnatic zaczęło mecz z “wysokiego C”. Adam rozpędził się na górnej alei, ogrywając Wundera raz za razem. Darius w jego rękach siał prawdziwe spustoszenie. Do tego świetnie rotował Nisqy, który swoimi kartami raz za razem tworzył okazję do eliminacji. Ze świetnej strony pokazał się też Bwipo. Jungler fnatic jednym pilarem wygrał całe spotkanie. FNC ostatecznie dopięło ten mecz i wygrało 3:2. Tym samym na Worldsach zobaczymy właśnie fnatic, a nie G2 Esports. Samuraje po raz pierwszy od 2016 roku kończą przygodę z sezonem już w sierpniu.

Nowe derby już za tydzień

Za tydzień czeka nas derbowe spotkanie pomiędzy Rogue, a fnatic. Zwycięzca tego spotkania zagra z MAD Lions. Mecze z polskim komentarzem możesz obejrzeć na Twitch.tv i Youtube Polsat Games.