Za kilka dni rozpocznie się letni split LPL!

Fot. LoL Pro League
Fot. LoL Pro League

Już 7 czerwca wraca najlepsza liga na świecie, czyli LoL Pro League. W meczu otwarcia Suning zmierzy się z Invictus Gaming.

Nowy format i większe emocje

Wiosenny split LPL, a zwłaszcza jego końcówka była arcy ciekawa. Już w fazie zasadniczej było sporo świetnych spotkań, jednak największe emocje zobaczyliśmy w play-offach. Tam również nowy format zdecydowanie zaplusował, ponieważ LPL wprowadziło drabinkę przegranych. Gdyby nie ona, to Royal Never Give Up nie zwyciężyłoby MSI 2021, gdyż odpadłoby w półfinale ligi chińskiej. Natomiast tak mogło się odbić i wygrać 3-2 z Top Esports oraz EDward Gaming, a w wielkim finale pokonać 3-1 FPX. Każdy z tych meczów był horrorem, dzięki czemu historia triumfu RNG jest jeszcze lepsza. Poza wymienionymi zespołami jeszcze JD Gaming grało League of Legends na wysokim poziomie. Także jest kilka ekip, które będą mogły rywalizować o mistrzostwo świata, lecz nie każda awansuje.

Przed nami 2 miesiące pełne zmagań w najlepszej lidze świata

Letni split zaczyna się już 7 czerwca, czyli w najbliższy poniedziałek. O 11:00 zainauguruje go mecz Suning kontra Invictus Gaming. Oba zespoły w ostatnich latach dotarły do finału worldsów, aczkolwiek wiosenny split miały przeciętny. W drugim spotkaniu znakomite FunPlus Phoenix podejmie największe rozczarowanie tego roku, czyli Rogue Warriors. Cała faza zasadnicza trwać będzie 2 miesiące i zakończy się 8 sierpnia, czyli mecze będą rozgrywane bez przerwy przez 9 tygodni. Potem rozpoczną się play-offy, a w nich znów zobaczymy 10 drużyn i drabinkę przegranych dla czołowej czwórki. Natomiast na koniec odbędą się regionalne finały, czyli turniej ostatniej szansy na awans na mistrzostwa świata. Wszystkie spotkania odbywać się będą na żywo w studiu, aczkolwiek niewiadomą jest jeszcze kwestia widowni.

Zobacz też:   Pierwsze urodziny Valorant i odejście Polaków z G2 w tle!

Wśród faworytów do wygrania letniego splitu LoL Pro League można wymienić parę drużyn. Z pewnością są to wspomniane: RNG, FPX, EDG, TES oraz JDG. Jednak kilka innych drużyn również ma chrapkę na awans na worldsy. Są to na przykład Suning i Invictus Gaming, które chciałyby powtórzyć sukcesy z poprzednich lat. Świetnie na papierze wygląda również Team WE, gdyż ostatnio dołączył tam Mole. Natomiast czarnym koniem rozgrywek jest dla mnie Bilibili Gaming, a o nich napiszę oddzielny artykuł.