Już dziś Mystiques rozpocznie swój bieg po triumf w LCS Proving Grounds 2021!

lol lec excel esports mystiques
Fot. Michał Konkol / Riot Games

Ostatnimi dniami społeczność League of Legends żyła rozgrywkami EU Masters. Jednak warto również zwrócić uwagę na Amerykański odpowiednik tego turnieju.

Trudne dobrego początki

Na początku tego roku Mystiques dołączył do Evil Geniuses Academy. Jak sam pisał na swoich mediach społecznościowych potrzebował czegoś nowego w swojej esportowej karierze. Jednak początki były ciężkie, gdyż w lidze NA Academy szło bardzo słabo. EG.A zajęło ostatnie miejsce, a sam Patryk radził sobie średnio. Aczkolwiek warto zwrócić uwagę na to, że tam były same BO1, bez rund rewanżowych.

Tylko czołowa szóstka tej ligi miała zapewniony awans na LCS Proving Grounds. Natomiast reszta, a w tym akademia Geniuszy Zła musiała przeprawiać się przez kwalifikacje. W nich wszystko poszło po myśli, ekipa Mystiquesa dopiero w finale przegrała 2-3 z GG.A, ale top4 oznaczało powodzenie. Po drodze rozgrywany był również osobny turniej Arena of Legends 2021 dla ośmiu akademii LCS. Tam Evil Geniuses wygrało 2-1 Team Liquid, lecz w następnej rundzie uległo 1-2 FlyQuest, a potem 1-2 Golden Guardians. Co ciekawe wszystko zwyciężyło pokonane w pierwszej rundzie przez drużynę Polaka TL.A, więc śmiało, można stwierdzić, że poziom tych formacji był bardzo wyrównany.

LCS Proving Grounds

Turniej LCS Proving Grounds to swoisty odpowiednik EU Masters. Tylko bez fazy grupowej, od razu wszystkie 16 drużyn zaczyna od drabinki podwójnej eliminacji. Za to pula nagród wynosi 100 tysięcy dolarów, czyli trochę mniej niż na EUM, ale myślę, że najważniejsze na obu turniejach jest pokazanie się szerszej publiczności.

EG Academy zaczęło znakomicie, gdyż od dwóch zwycięstw 2-0 na Flyquest Acadamy i 100 Thieves Academy. Wszystkie cztery mapy nie były bardzo jednostronne, ale Geniusze Zła od początku do końca kontrolowali rozgrywkę. W następnej rundzie ekipa Mystiquesa uległa 0-2 w starciu z Cloud9 Academy. Jednak C9.A ma w składzie doświadczonych zawodników i jest faworytem do wygrania całego turnieju, więc nie jest ujmą na nich przegrać. Także dwa dni później EG Academy się odbiło, ogrywając 3-1 TSM Academy. Pierwsza mapa co prawda nie poszła najlepiej, ale Mystiques w wywiadzie pomeczowym zwrócił uwagę, że wystarczyło wykluczyć Rell i wybrać Alistara, a potem poszło jak z górki. Za to na koniec dodał, że jak zagrają swoją grę, to mogą pokonać każdego na LCS Proving Grounds.

Fot. Leaguepedia

Także miejmy nadzieję, że to im się uda, gdyż drabinka jest wymagająca. Mają przed sobą potencjalnie trzy serie BO5 w ciągu trzech dni. Uważam, że na 100 Academy i No Org powinno im się udać. Jednak spotkanie rewanżowe z C9 może być bardzo ciężkim wyzwaniem. Aczkolwiek jak nie Mystiques, to kto? Przez najbliższe trzy dni oglądajcie poczynania Polaka codziennie o północy na kanale LCS lub Academy!