DAMWON – Od Challengers Korea do finału Worldsów!

Fot. DAMWON Gaming / Twitter
Fot. DAMWON Gaming / Twitter

DAMWON Gaming, organizacja której historia może być zapisana złotymi zgłoskami w historii jako powolne dążenie na szczyt, od Challengers Korea do Finału Mistrzostw Świata.

Jak to się zaczęło?

Historię Organizacji należałoby zacząć od drużyny MiraGe Gaming, która z turnieju promocyjnego dostała się do letniej rundy Challengers Korea 2017, w składzie Parang, Crush, Boroona (Try), BeryL i Hoit. W takim składzie gracze DAMWON nie zabawili zbyt długo, ponieważ pod koniec splitu dołączył nowy środkowy, CooN. Formacja zajęła ostatecznie piąte miejsce w CK, ocierając się o fazę pucharową. Przed turniejem KespaCup 2017 trzeba było przeprowadzić gruntowne zmiany, na górną aleję z I Gaming Star przeniósł się Nuguri i Alive na strzelca. Do paczki doszedł również debiutant ShowMaker. Na samym turnieju w pierwszej rundzie DAMWON pokonało Kongdoo, a w drugiej ulegli drużynie z LCK Jin Air Green Wings. Warto zauważyć, że BeryL był rezerwowym strzelcem, a teraz jest jednym z najlepszych wspierających na świecie. Dla organizacji to już był koniec roku 2017, a po Kespa Cupie zaczęło się słyszeć pierwsze głosy o tym, że Ci młodzi gracze mogą w przyszłości być najlepsi na świecie.

Gwiazda, która rozbłysnęła po raz pierwszy

2018 rok zaczął się od przejścia BeryLa na pozycje wspierającego i współdzielenia miejsca z Hoitem. 12 Lutego do drużyny dołączają Punch i Veritas, doświadczeni gracze, leśnik z dołączył z Kongdoo, a wiele starszych europejskich fanów może kojarzyć Veritasa, ponieważ piastował miejsce strzelca w Unicorns of Love w 2016 roku. Drużyna wiosenną fazę zasadniczą skończyła na drugim miejscu za Griffin. Niestety w pierwszej rundzie fazy pucharowej ulegli Ever8 Winners, 1 – 3. W przerwie między splitami organizację opuścili: Veritas, Alive i Crush który reprezentował tę drużynę od początku. Do DAMWON dołączył natomiast Nuclear, europejskim fanom znany bardziej z duetu z Cheiem w H2k, gdzie grał razem z Jankosem. W następnym splicie z Nuclearem w składzie DAMWON przegrało tylko jeden mecz, wchodząc bezpośrednio do relegacji LCK. Organizacja w pierwszej rundzie turnieju pokonała bez problemu bbq Olivers, a w drugiej w dobrym stylu zwyciężyła na Team BattleComics, dostając się tym samym do LCK. Jeszcze zanim drużyna zadebiutowała w LCK, rok kończyła KespaCupem, gdzie przed turniejem dołączył młodziutki Canyon. Na samym turnieju młodziutki leśnik, który dostał szansę debiutu nie zachwycił, ale DAMWON Gaming, młoda ekipa po rozprawieniu się bez problemu z Brion Blade i Seoul, pokonała trzykrotnych mistrzów świata SKT T1 z Fakerem w składzie.

Pierwsze Starcia z najlepszymi

2019 rok, to debiut w LCK. Młoda formacja przed sezonem 2019 zakontraktowała zmiennika na pozycji strzelca, Ariesa. Początki były bardzo obiecujące, formacja w pierwszym tygodniu pokonała KT Rolster, i Gen.G, ale potem było już w kratkę, ostatecznie DAMWON zakończyło split na 5 miejscu. Jak na debiutanta, 5 miejsce było dobrym prognostykiem na przyszłość. W fazie pucharowej DAMWON pokonało SANDBOX i ku zaskoczeniu wszystkich przeszli do drugiej rundy gdzie ulegli Kingzone DragonX. Prawdziwą niespodzianką było wystąpienie na pierwszym ich międzynarodowym turnieju, Rift Rivals 2019, gdzie nie oddali choćby jednej mapy. Podczas letniego splitu w Korei DAMWON grało bardzo dobrze, udało im się skończyć rozgrywki na drugim miejscu, znowu ulegając tylko Griffin, jak w Challengers Korea 2018. Marzeniem całego składu był awans na Mistrzostwa Świata. Wielu myślało, że powalczą z SKT T1, a potem zmierzą się w finale na Griffing, niestety rzeczywistość stała się dużo boleśniejsza niż wszyscy myśleli, młodziki dostały stompa w półfinale, 3-0, weterani nie zostawili suchej nitki na graczach DAMWON, a co za tym idzie ostatnią szansą na dostanie się na Mistrzostwa Świata był Gauntlet. W samej rękawicy wydawało się, że Kingzone DragonX powtórzy wyczyn z wiosny i pokona w pełnej serii DAMWON, lecz w zamian dostaliśmy jedną z lepszych serii BO5 w Korei w 2019 roku, gdzie Nuguri i spółka wyszli zwycięsko 3-2. Nadszedł czas na pierwsze Mistrzostwa Świata z udziałem tej Koreańskiej ekipy.

Niespełnione marzenia i słaby koniec 2019 roku

Na Mistrzostwa Świata jechali jako czarny koń, gładko przeszli przez play-iny, zostali wylosowani do grupy D, z Team Liquid – 1 seedem z Ameryki, Invictus Gaming, obrońcami tytułu i ahq z Taiwanu. Grupę wygrali bez najmniejszego problemu, awansując do ćwierćfinałów z Invictus Gaming. Niestety tym razem los nie był dla nich pobłażliwy i zostali wydraftowani do G2 Esports, zdobywcy tytułu MSI, którzy wtedy byli jednymi z faworytów całego turnieju. Seria przeszła po myśli Europejskiej formacji, a DAMWON odpadło, pokazując pazur i obiecując zemstę na drużynie z Polakiem w składzie. Jak co roku w Korei został im tylko KespaCup 2019. DAMWON odpadło tam w pierwszej rundzie z DragonX, świeżo po ich zmianie nazwy.

Ghost jako wybawienie DAMWON

Rok 2020, Początek roku nie był obiecujący, drużyna pozostająca bez zmian, wyglądała jak drużyna bez pomysłu na grę, nie grali ładnie, grali skutecznie i brzydko wydawało się, że nie do końca rozumieją metę. Na samym początku sezonu BeryL został posadzony na ławce, wszedł Hoit, w połowie splitu po nie zadowalającej grze doszedł Ghost, znany jako strzelec, który umie prowadzić grę i być przywódcą drużyny. Po jego dołączeniu gra DAMWON zaczęła zadziwiać, udało im się na koniec splitu zając czwarte miejsce, ale widać było zalążki mistrzowskiej formy. W fazie pucharowej w pierwszej rundzie pokonali KT Rolster, a w drugiej ulegli 3-2 DragonX. Przez pandemię Koronawirusa MSI zostało odwołane, a na jego miejsce wszedł Mid-Season Cup, gdzie najlepsze drużyny z Chin mierzyły się na najlepsze drużyny z Korei. Tego turnieju fani Korei nie wspominają zbyt dobrze, a samo DAMWON zajęło 5-6 miejsce, nie wychodząc nawet z grupy. W sezonie letnim, kiedy zawodnicy dotarli się z Ghostem zdominowali cały region. Przez cały split oddali tylko pięć map, wygrywając trzydzieści siedem, licząc wraz z finałem, w którym pokonali DRX.

Droga do finału!

Na mistrzostwa Świata 2020 przyjechali jako murowany faworyt. Grupa z Rogue, JD Gaming i PSG Talon. W grupie nie napotkali większego oporu ulegając raz JD Gaming w ostatnim meczu, gdzie tak naprawdę wszystko było już wiadomo. W ćwierćfinale zobaczyliśmy powtórkę finału z Korei i jednocześnie najnudniejszą serię BO5 na tych Mistrzostwach Świata. 3 – 0 dla DAMWON i wreszcie po hucznych zapowiedziach graczy koreańskiej formacji o zemście za poprzedni rok. Jak powiedzieli, tak zrobili w dość jednostronnej serii, gdzie G2 zdołało urwać tylko jedną mapę. Zakończyli serię kompromitując ich, kończąc mecz i pieczętując wygraną w 19 minut i 3 sekundy. Na koniec jeszcze powtórzyli taniec zwycięstwa Europejczyków z poprzedniego tygodnia. Dziś stają przed życiową szansą. Nikt nie będzie pamiętał przegranego, zwycięzcy piszą historię, czy 10-te Mistrzostwa zakończą się szóstym zwycięstwem Korei na Mistrzostwach Świata?