Rozpoczynamy trzeci tydzień LEC!

lol lec rogue larssen
Fot. Michał Konkol / Riot Games

Jak co każdy piątek, startują rozgrywki LEC! Dziś będziemy świadkami takich spotkań jak G2 Esports vs SK Gaming, czy chociażby Fnatic vs Rogue!

18:00 – Schalke04 vs Excel Esports

Starcie dwóch na ten moment najgorzej wyglądających drużyn. Schalke wygląda słabo drużynowo, samo wprowadzenie Neona i Dreamsa nie pomogło, sam jestem już większym fanem Innaxa i uważam, że ma większy potencjał indywidualny. Excel ogólnie nie ma słabych linii, Patrik i Tore z dobrymi występami, Caedrel i Kryze również nie grają źle. Tylko ich największy problem leży w środkowej alei. Special gra tragicznie. Podejmuje głupie decyzje, daje się wyłapywać, co często utrudnia walki jego drużynie. Na ten moment ciężko wytypować mi lepszą drużynę, aczkolwiek indywidualnie, drużyna Patrika prezentuje się lepiej. Dużo zależeć będzie w tym meczu od Abbedagge, który wydaje mi się, że może mocno karać Speciala za jego głupie akcje.

19:00 – Team Vitality vs Misfits Gaming

Zapowiada się tutaj całkiem ciekawy pojedynek, ponieważ są to bardzo zbliżone do siebie drużyny. Vitality dostało ostatnio dość ciężkich przeciwników, bo Rogue i MAD lions. Dlatego widzieliśmy też wynik 0-2. Jednak to nie oznacza, że grali źle, ponieważ naprawdę się starali. Comp wygląda całkiem w porządku. Cabo, jak wcześniej wspominałem, powraca do tej dobrej stabilnej gry za którą, go podziwialiśmy. A Milica i Nji potrafią zagrać na wysokim poziomie. Misfits natomiast popełnia jeszcze trochę błędów. Mają ogromne możliwości indywidualnie i jeśli wszystko sobie dopracują, mają szanse powalczyć o wyższe lokaty w tabeli. Szczególnie widząc w tak dobrej formie powracającego Kobbego. Trzeba nadal być cierpliwym i osobiście wierzę w obie te drużyny i im lepszy poziom LEC, tym lepiej dla takich drużyn jak G2, czy Fnatic w kontekście sprawdzenia i dopracowania swoich umiejętności przed Worldsami.

20:00 – G2 Esports vs SK gaming

Pomimo porażki na Excel, w której mocno polegli w drafcie, wyglądają na bardzo solidną drużynę. G2 powraca do swojej dawnej formy! Mimo kilku błędów, jakie popełniają w swoich grach, nie mają problemów, by je wygrać. Zresztą to oni przerwali hegemonie Rogue.

To spotkanie będzie sprawdzianem dla SK, bo wiemy już, że potrafią, tylko gdzie skończą się ich możliwości? Jeśli stawią opór ekipie Jankosa, zdecydowanie trzeba patrzeć na nich jak na możliwego czarnego konia. Wiem, że nadal jest dość wcześnie, by mówić tu kto będzie gdzie na koniec sezonu. Jeszcze wiele rzeczy może się zmienić, jednak samo SK zaskakuje. Ich gra w poprzednich splitach nie zadowalała i dobrze jest widzieć ich w takiej formie. Szczególnie jak poczynili tak dobre zmiany, jak wprowadzenie młodego mid lanera, czy bardzo udany swap Jenaxa na topie. G2 może i jest faworytem i mogą tutaj bez większych problemów wygrać ten mecz. Ale z drugiej strony wierzę w SK i dobre spotkanie.

21:00 – MAD Lions vs Origen

Jak wielu z was może myśleć, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie. Sądzę, że zobaczymy tutaj bardzo jednostronny mecz. Gra „lwów” jest swoistą kontrą, na to co pokazuje ekipa Upseta. Gdzie właśnie MAD Lions pokazuje nam młyn od początkowych etapów gry, świetne zagrania, dobrą grę macro, tak origen czeka. Sam Destiny w pewnym wywiadzie pomeczowym powiedział, że mają oni swój własny styl, często polegający jednak na tych późniejszych fazach rozgrywki. Uważam, że w tym meczu może ich to zgubić. Jeśli nie utrzymają początkowego tempa, najprawdopodobniej narzuconego im przez młody zespół „lwów”, może być im ciężko z powrotem. Czy też doczekania tego późniejszego etapu rozgrywki. Dodatkowo warto dodać, że zespół Humanoida świetnie odnajduje się w walkach drużynowych i potrafi je perfekcyjne przeprowadzić. Dla mnie faworyt jest dość widoczny. Trzeba nadal pamiętać, że Origen to nadal Origen i mają takich zawodników – tu patrz Upset, którzy mogą sami ponieść swoją drużynę.

22:00 – Fnatic vs Rogue

Mecz dnia! Zacznijmy od Fnatic, które nie powiedziałbym że ma jakieś problemy, jednak obniżyli swój poziom gry. Trochę na siłę forsowanie wyborów tej Soraki, jednak nie do końca był to zły wybór. W obu grach problemem było słabe wykorzystanie swojej kompozycji. Widać było, że dawali rady spełnić wszystkich założonych sobie celów. Rogue natomiast nadal gra swoją grę. Zazwyczaj bardzo, czystą, która polega na wywalczeniu sobie przewagi w początkowych fazach gry, a następnie jej powolne powiększanie. To drużyna, która prezentuje nam podręcznikowy styl grania League of Legends. Dużo zależy od dyspozycji obu ekip. Z jednej strony Fantic na pewno chciałoby się odkuć za poprzedni tydzień. Z drugiej strony Rogue, które ma świetną dyspozycji i bardzo mocno weszli w początek summer splitu lec. Mecz zdecydowanie wart uwagi i warto na niego zaczekać, bo mogą dziać się naprawdę świetne rzeczy!