Azonh: najważniejsze jest, być szczerym przed sobą

Dawid Azonh Dawider Letachowicz Polsat Games
Fot. Wojtek Strykowski

Azonh, czyli człowiek orkiestra. Rozmawiając, chciałam dowiedzieć się jak wejść do świata komentowania, jakie emocje rodzą się w nim, kiedy tworzy muzykę.

Gdybym miała opisać jednym słowem osobę Dawida, bez zastanowienia powiedziałabym, że jest niezwykle inspirujący. Rozmawiając z nim, powtarzałam ze zszokowaniem, że jest prawdziwym uosobieniem człowieka orkiestry. Wnioskując: nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Nicola Troczyńska: Czy często miewasz poczucie, że podczas komentowania palnąłeś głupotę?

Dawid “Azonh” Letachowicz: Zdarza się! Czasem nazwy potrafią wylecieć z głowy, co powoduje kilkusekundowe zawieszenie. Szczerze mówiąc, rzadko kiedy jestem w pełni zadowolony z swoich castów, dlatego nieustannie szukam drogi do ulepszenia. Znajduje rzeczy, które sprawiły mi problem i je rozwiązuje.

N: Czyli nie są to słowa, które spowodowałyby spalenie się ze wstydu?

A: Najczęściej zdarza się dziwna konstrukcja zdania, która może być niezrozumiała dla odbiorcy. Wiadomo, wszystko jest na żywo, dlatego ciężko to przygotować od a do z. Pamiętam rok temu był tydzień, w którym komentowałem Ultraligę i LEC, gdzie ilość popełnionych błędów przekroczyła normę. Miałem ochotę zapaść się pod ziemię i nigdy nie wrócić przed kamerę. Do dzisiaj ten tydzień śni mi się po nocach.

N: Jak zniwelować stres podczas takiego wyjścia na żywo?

A: W moim przypadku działa to na zasadzie – nie niweluje tylko przyzwyczajam się. Po latach obcowania z tym uczuciem już wiem, że najlepiej działa skupienie. W czasach szkolnych uczęszczałem na treningi głosowe czy kółko teatralne, co zdecydowanie pomogło mi oswoić się z wystąpieniami publicznymi. Myślę, że pobudzenie w postaci stresu pozwala wyrażać jeszcze lepiej emocje, dodaje niezłego kopa!

N: Czy streamowanie pozwala Ci poczuć się jeszcze bliżej esportu?

A: Zdecydowanie tak! Jest to świetna możliwość, by poczuć się bliżej esportowego świata. Cieszy mnie, kiedy gracze, trenerzy przychodzą na moje streamy. Dzięki temu można zawrzeć nowe, wartościowe znajomości, wymienić się poglądami dot. gry, czy to w TFT, czy w LoLu!

N: Zdradzisz nam sekret, jak dbasz o kondycję głosu?

A: Kiedy zacząłem interesować się głosem śledziłem aktorów dubbingowych, mnóstwo czytałem na ten temat, dlatego raz na tydzień piłem surowe jajka, które podobno nawilżają gardło. Bardziej przyzwoitym sposobem jest siemię lniane, które działa podobnie jak jajka. Moim najlepszym sposobem jest woda z miodem i cytryną – znany i najprostszy przepis na zdrowe gardło. Ważne są również rozgrzewki głosowe, a w tym rozciąganie przepony. Mimo wszystko najstarszym i jednocześnie najlepszym sposobem są ćwiczenia z korkiem, które poprawiają dykcję

N: Na czym powinna skupić się początkująca osoba?

A: Jest jedna rzecz, którą wielokrotnie słyszałem od Avahira i im więcej o tym myślę, tym bardziej się zgadzam. Dokładnie chodzi szczerość. Osób, które oglądają takie transmisję jest zbyt wiele, aby każdemu się przypodobać, więc najważniejsze jest, aby być szczerym przed samym sobą. W końcu jesteś jedyną osobą, z którą spędzasz cały czas, dlatego warto być szczerym w tym, co robisz. Czy to w pracy, czy w życiu.

N: Jeśli mamy portfolio i minimalne umiejętności – gdzie szukać ofert pracy?

A: Pamiętam, że przy każdym turnieju CD Projektu pytałem się czy jest możliwość skomentowania. Nie ukrywam, że wygląda to jak wpychanie się na siłę, ale musimy pamiętać, że robiąc tak nic negatywnego nie może się stać! Najwyżej otrzymasz odmowę lub po prostu nie otrzymasz odpowiedzi. Jeśli Cię zauważą, brawo! Właśnie otrzymałeś możliwość rozwoju. Przede wszystkim szukaj – mogą być to amatorskie turnieje, dzięki którym nabędziesz nowe, czasami kluczowe znajomości.

N: Wiemy, że zajmujesz się aktualnie muzyką, komentowaniem oraz TFT. Z którą z stroną najbardziej wiążesz przyszłość?

A: Gdybym miał wybrać jedną z tych rzeczy do końca życia, byłaby to muzyka. Towarzyszy mi przez całe życie, a stosunkowo niedawno nabrałem śmiałości do “wyeksponowania się”, jednocześnie wypierając z świadomości przekonanie, że potrzebuję olbrzymich umiejętności gry na instrumentach. Nie ukrywam, że komentowanie to w dużej mierze moja praca. Chcę być w niej jak najlepszy, zawsze jest coś, co można poprawić, jednak muzyka daje mi większą wolność. Jednym z moich marzeń jest też zagranie na esportowym turnieju, najlepiej TFT, ale to poboczny cel, który może kiedyś zdołam osiągnąć.

N: Czy uwierzyłbyś 3 lata temu, że teraz będziesz w takim miejscu?

A: Nigdy w życiu! Trochę losowo znalazłem się przy LoLu, bo pamiętam, kiedy montowałem swój program, dokładnie jeden z pierwszych odcinków Level 7, usłyszałem Rajona i TheFakeOne’a kiedy rozmawiali, że potrzebują hosta do LoLa. Wzięli mnie na rozmowę i rzuciłem się na głęboką wodę. Często śmieję się, że moja kariera to dzieło przypadku (nie, nie jestem synem prezesa).

Dawid Azonh Letachowicz to host i komentator League of Legends oraz Teamfight Tactics. Hobbistycznie zajmuje się muzyką pod pseudonimem “Dawider“.

Dawidowi serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę coraz to więcej sukcesów, a głównie wymarzonego mainstreamu w muzyce!