Ameryka w odwrocie! Podsumowanie pierwszej części rankingu HLTV!

TOP20 HLTV
Fot. hltv

“NA CS” od lat było memem w społeczności csowej. Po sukcesach MIBR, czy Liquid fraza lekko się zakurzyła, lecz wydarzenia z poprzedniego roku widoczne w rankingu HLTV zdecydowanie to zmieniły.

6 zawodników z obu Ameryk na cały ranking TOP 20 hltv. Dużo? Mało? Moim zdaniem to odpowiednie odzwierciedlenie poziomu, jaki prezentowała zachodnia część globu.

Elige na ratunek!

Team Liquid od drużyny mogącej pozwolić sobie na walkę równy z równym przeciw Vitality, czy Astralis, w tym roku zdecydowanie przygasło. Najpierw pozbycie się nitro, teraz przyjęcie do drużyny Fallena. W rankingu światowym ciężko ich już wypatrywać w top5, które na nowo zostało zdominowane przez Europejskie formacje. Pocieszeniem dla team Liquid pozostaje Elige, który uplasował się na 8 pozycji.

Zmiana pokoleniowa.

Kiedyś? Stabilny Fallen, niesamowity coldzera, oraz bezbłędny Taco. Teraz? Furia od jakiegoś czasu deptała po piętach brazylijskiemu gigantowi, jakim bezdyskusyjnie było MIBR. Kolos jednak po kilku nietrafionych zmianach okazał się mieć gliniane nogi, czego odzwierciedlenie widzimy w rankingu. Żadnego reprezentanta MIBR. Widzimy jednak aż trzech graczy Furii. Na tle słabej Ameryki, to właśnie oni zrobili na mnie największe wrażenie. Swoją determinacją i szybkością gry. Choć to może tylko złudzenie, w końcu nie byli obciążeni tak wielkimi oczekiwaniami, jak wcześniej wspomniane MIBR, czy Liquid. Furia zajmuje 18 (kscerato), 16 (hen1) i 14 (yuurih) miejsce. Chłopaki, bardzo mi się podobało jak ośmieszyliście MIBR i czekam na więcej!

Zobacz też:   GG League ogłasza turniej lanowy 2vs2 w CS:GO!

Duńska dominacja.

Mimo problemów Astralis ranking drużynowy mówi sam za siebie. Po rotacjach w składzie wrócili do starego systemu, a skutki tego są widoczne na najwyższym stopniu podium. Z najlepszej drużyny tego roku w rankingu widnieje Magisk (11) i dupreeh (9). Możemy z pewnością spodziewać się na wyższych miejscach Device’a, czy Xyp9x’a. To jednak nie koniec duńskich akcentów. Swoje zaszczytne miejsce otrzymał również stavn (12), który wraz z Heroic poczynił niesamowite postępy. Nie wyobrażam sobie również reszty rankingu bez wyróżnienia blamef’a.

Oj ciasno tam na górze!

7 miejsce zostaje zajęte przez reprezentanta mousesports, ropza.

for. HLTV

Mimo niezbyt wielu sukcesów drużynowych Robin prezentował stabilną formę przez cały rok, co widać o jego statystykach indywidualnych. 21-latek z pewnością ma potencjał do rozwoju i tak jak rok temu nie mam wątpliwości, że jeszcze nie raz zobaczymy go w rocznym zestawieniu.

Co jednak z resztą? Mamy 6 miejsc, a kandydatów nadal sporo. Oprócz pewniaków, takich jak device, s1mple, czy zywoo mamy przecież xyp9’a, Xantaresa, blamef’a, Electronica. Naprawdę trudno tutaj myśleć, że któryś z nich zostanie pominięty, ale realnie tak musi się stać. Chyba że pierwszy raz w historii zostanie przyznana nagroda pocieszenia.

Ranking w aktualnym wydaniu prezentuje się tak:

fot. HLTV

Wydarzenie możecie śledzić tutaj!