LCS: FlyQuest miażdży Cloud9 i jedzie na Worldsy!

lol lec flyquest santorin
Fot. Tina Jo / Riot Games

W zaskakującej serii BO5 FlyQuest rozgromiło Cloud9 3-1, zapewniając sobie półfinał letnich rozgrywek LCS, trzecie miejsce oraz awans na Mistrzostwa Świata!

Drugą rundę fazy pucharowej amerykańskiej ligi rozpoczął pojedynek FlyQuest przeciwko Cloud9. Drużyna IgNara w pięknym stylu rozprawiła się z przeciwnikami nie pozostawiając złudzeń, kto był lepszy.

FlyQuest rozpoczęło oblężenie chmurek już od pierwszej gry bardzo agresywnymi zagraniami i bezwzględnymi zagraniami. Kompletnie przejęli kontrolę nad mapą i najważniejszymi obiektami na niej. Blaber został kompletnie przyćmiony przez przeciwnego junglera. Był to moment, w którym nie mieliśmy złudzeń, że czeka nas arcyciekawa seria. Jeśli ktoś liczył na szybkie 3-0 dla C9 w tym momencie mógł zacząć się niepokoić.

Cloud9 nie stanęło do pojedynku nieprzygotowane. Na drugiej mapie przypomnieli przeciwnikom oraz widzom, że są w końcu potęgą z wiosennego sezonu. Zmietli przeciwników z planszy, tym samym wyrównując wynik serii.

Rumakowanie Cloud9 nie trwało długo. Już w kolejnych dwóch meczach FQ pokazało formę z pierwszej mapy i wróciło na zwycięski tor. Presja na przeciwnym junglerze oraz strzelcu, wybory silnych carry – C9 było zagubione. Dzięki temu kontrola mapy była po ich stronie, co pozwoliło im znów zabierać wszystkie cele na swoje konto. Docenić musimy grę PowerOfEvil, który dzięki swoim agresywnym wyborom wraz ze swoim junglerem był filarem tego zwycięstwa.

Mimo sromotnej porażki Cloud9 ma nadal spore szanse na występ na Mistrzostwach Świata. Drużyna Zvena dzięki dobremu wynikowi w fazie zasadniczej po pierwszej porażce spadła do drzewka przegranych playoffów. Już w tę sobotę o godzinie 22:00 czeka ich pojedynek przeciwko Evil Geniuses. Od wyjazdu na Worldsy dzielą ich tylko dwa pojedynki.

Drugi mecz drugiej rundy fazy pucharowej rozpocznie się już dzisiaj po meczu SK Gaming przeciwko Schalke 04 w europejskich finałach.