LPF: Za nami gorące ściganie w Hiszpanii!

Fot. Codemasters

LPF nie zwalnia tempa! Po dwóch pierwszych rundach rozegranych na torach w Bahrajnie oraz Kanadzie, przyszedł czas na Hiszpanię.

Wczoraj zakończyła się walka na wirtualnych torach wszystkich regularnych splitów prowadzonych przez Lige Parc Ferme. Tym razem torem, z którym musieli mierzyć się gracze była Hisszpania. Choć klasycznemu kibicowi F1 kojarzy się ona z mało emocjonującymi wyścigami, to jednak cyfrowa rywalizacja potrafi podnieść poziom zaangażowania. Na potwierdzenie tych słów zostawiamy kilka shotów z wcześniejszych edycji odbywających się na tym torze.

Split 1 i kwalifikacje dające zwycięstwo w wyścigu

1. Zmora 2. patrykRTX 3. Rejsi [pełne wyniki]
Deszczowe kwalifikacje padły łupem Zmory. Tuż za nim uplasował się KL4P3C73K, a także Rulalos, oraz ziemia21. Ten ostatni został zdyskwalifikowany z okrążenia formującego, co sprawiło, że musiał startować na niedogrzanych oponach. Skutkowało to stratą aż 5 pozycji na starcie. Starcie, który jedynie PoWiEEE okpił stratą przedniego skrzydła. Pozostali kierowcy ruszyli ze znaną sobie klasą najlepszych kierowców w całej lidze. Na 16-stym okrążeniu KL4P3C73K, plasujący się ciągle w górnej części tabeli, obrócił się i pozbawił się szans na podium. Niesamowita walka o pierwszą trójkę trwała przez ostatnie 10 kółek aż do samego końca, ale zwycięzca mógł być tylko jednej – został nim Zmora!

Zobacz też:   LPF: Pierwsza runda wyścigów za nami!

Split 2, czyli Dziukens w akcji

1. Dziukens 2. Guido 3. Mikeszeq [pełne wyniki]
Tytułowy bohater po zwycięstwie w GP Kanady uplasował się na pole position do kolejnego wyścigu. Za Jego plecami czaili się KaPuCyN oraz Pioterekk. O ile dwaj pierwsi kierowcy wystartowali fenomenalnie i pozostali na swoich pozycjach, o tyle zawodnik Ferrari nie poradził sobie tak wyśmienicie. W pierwszym zakręcie został wyprzedzony przez Guido. Pierwsze okrążenie przyniosło masę wrażeń i niesamowitych walk koło w koło. Nie zabrakło jednak i obrotów. Pierwszym mógł pochwalić się Żaba, trafiony z swoją tylną oś, a drugim Rupert Kotwica. Dla obu Panów oznaczało to koniec marzeń o punktach w tym wyścigu. Co ciekawe, tylko 5 kierowców dojechało do mety bez kary czasowej. Zwycięzcą podobnie jak przed tygodniem został Dziukens. Mikeszeq z trzecim podium w tegorocznych rozgrywkach, gratulacje!

Split 3 – szaleństwo w czystej postaci

1. Cezary 2. cichacz 3. KillerOK0 [pełne wyniki]
Po dwóch pierwszych splitach wiedzieliśmy, że poziom ciekawych i nieprzewidywalnych zdarzeń będzie tylko rósł. I nie przeliczyliśmy się! Kolizja przy zjeździe do boxów, na drugim okrążeniu wyścigu i VSC zamieniony dosłownie po chwili w realny samochód bezpieczeństwa stał się faktem. Restart przeprowadzony w cywilizowanych warunkach pozwolił spokojnie ruszyć pierwszej trójce. Najwięcej stracił bartkowsky, który w przeciągu jednego okrążenia spadł o dwie pozycje. 15-ste okrążenie i dla odmiany SC na torze po tym jak PP postanowił zakończyć swoją przygodę z tym wyścigiem w trzecim sektorze. Na 3 okrążenia przed końcem wyspinował jeszcze lider wyścigu, ale nie zmieniło to końcowego układu na podium. Trzeci wyścig i trzeci zwycięzca – po prostu Split 3!

Zobacz też:   OFICJALNIE: Worldsy 2021 przeniesione z Chin do Europy!

Split 4, który nie zanudza

1. z1nt 2. Turbo 3. GeRo [pełne wyniki]
Ostatnia z zasadniczych grup kierowców pojechała w słonecznych warunkach, pokazując, że LPF to emocje na każdym szczeblu rozgrywkowym. Po kwalifikacjach dwa pierwsze rzędy zajmowały bolidy czterech różnych stajni. Po pierwszych zakrętach ta statystyka nie uległa zmianie, choć nastąpiły liczne przetasowania. Show skradli jednak kierowcy Alpha Tauri oraz Haasa. Ich kolizja już po pierwszych zakrętach była główną atrakcją startu. W połowie wyścigu doczekaliśmy się także samochodu bezpieczeństwa, a zaraz po nim… kolejnego samochodu bezpieczeństwa! Podsumowując – trzech kierowców bez kary, siedmiu z DNFem i tylko jeden kierowca kierowca z kwalifikacyjnego podium, dojechał w pierwszej trójce. Szaleństwa nie brak, ale przecież właśnie po to mamy ten Split!

Zaczynają się schody

Dotychczasowe wyścigi w LPF były prowadzone na torach, które wymagały od kierowców koncentracji i umiejętności. Nie brakowało na nich spektakularnych spinów i zadziwiających akcji. Czasem spowodowane były błędami kierowców, a czasem niedopracowaną grą. Już od niedzieli na takie potknięcia nie będzie miejsca. Startujemy z GP Monako, który pokara każdego gracza za choćby najmniejszy błąd. Na relacje z wyścigów zapraszamy do kanału LPF na YT oraz na naszą stronę, jedziemy!