Skandal w CS:GO. ESIC miało nie przesłuchać Hundena!

csgo hunden dreamhack
Fot. Stephanie Lindgren / DreamHack

Hunden został oskarżony o udostępnianie informacji rywalom swojej drużyny. ESIC badało całą sprawę, a teraz wiemy, że nawet nie przesłuchało Hundena!

Hunden ponownie oskarżony!

Miesiąc temu Hunden został oskarżony o przekazanie rywalom informacji na temat swojej drużyny, które miały być wrażliwe. Były już trener Heroic został zwolniony z tej organizacji, a ta dodatkowo weszła na drogę sądową. Do tego jeszcze Esports Integrity Comission obiecało przyjrzeć się całej sprawie. Nie ma w tym nic dziwnego. W końcu oskarżenia były bardzo poważne, a do tego jeszcze wszystko jest zabezpieczone odpowiednie umowami.

ESIC grozi zawodnikowi

Hunden postanowił udzielić wywiadu TV2.dk, gdzie powiedział o rzeczach, które są wręcz skandaliczne. Komisja miała go w ogóle nie przesłuchać, a do tego groziła mu, iż jeżeli się odwoła, to dostanie pięć lat zamiast dwóch. ESIC polega więc wyłącznie na dowodach dostarczonych przez jego poprzednią organizację, co jest absurdalne. Sam Hunden z kolei wyraził się w ten sposób: jest mi bardzo smutno z uwagi na fakt, że ESIC postanowiła nie przesłuchać mnie w tej sprawie, gdyż uważam, że jest ona bardzo ważna. (tłumaczenie pochodzi z artykułu Cybersportu).

Hunden w przeszłości dopuszczał się oszustw, jak np. znana nam już wszystkim afera z bugiem dla trenerów. Jednak dzisiejsza sprawa jest zupełnie inna, a fakt, że nie został nawet przesłuchany jest absolutnie niedopuszczalny, jeżeli ESIC ma stać na straży równego traktowania. Przypomnijmy, że jest to przecież stowarzyszenie członków non-profit założone w 2015 roku w celu promowania i ułatwiania uczciwości konkurencyjnej w esporcie.

Tutaj bazujemy tylko na wypowiedzi Hundena, ale czy uczciwość konkurencyjna to na pewno przesłuchanie tylko jednej ze stron? System w CS:GO po raz kolejny zawodzi.