Już dzisiaj rozpoczyna się wiosenna edycja EU Masters.

EU masters 2020 spring
Fot. LoL Esports

Oprócz olbrzymiej liczby weteranów, którzy chcą udowodnić swoją pozycję i pokazać, że nadal nadają się do grania w LECu, znajdują się w nim również młodociani gracze.

Zacznijmy od tego, czym jest dla mnie młody talent? Młodym talentem jest osoba, która nie ma większego doświadczenia w grze profesjonalnej. Do około dwóch lat na scenie.

Zapraszam:

🇩🇰 Mathias „Szygenda” Jensen

Tego pana chyba większość ludzi oglądających Ultraligę kojarzy. Mimo że w trakcie sezonu zasadniczego miał problemy z graniem po słabej stronie mapy, to na playoffy nauczył się tej trudnej sztuki. Dodatkowo powiem, że jego inicjacja oraz rozgrywanie walk drużyn, były wręcz oszałamiające. Wracając jednak do jego historii. Zaczął debiutować od razu w akademii Origen, mało tego dwukrotnie zajął drugie miejsce w Lidzie Hiszpańskiej, w tym raz dostał się na EUMasters. Jego ambicje jednak powstrzymała wtedy akademia Rogue, dla której obecnie gra. Od siebie mogę dodać, że aktualnie jest uważany w Europie za jednego z najlepszych toplanerów poza najwyższą ligą rozgrywkową.

🇵🇱 Lucjan „Shlatan” Ahmad

Ostatni Polski akcent w tym zestawieniu. Shlatan jednak po prostu musiał się tutaj pojawić. A dlaczego, już wyjaśniam. Praktycznie od początku swojej kariery esportowej znajdował dobre drużyny. Zaczynał w Pompa Teamie, gdzie praktycznie od razu zyskiwał popularność. Po dojściu Kikisa do Vitality był uznawany za jednego z najlepszych leśników w Polsce. Niedługo później zasilił szeregi Illuminar Gaming. Tutaj jednak zaczęły się problemy. Jego zachowanie w social mediach, w tamtym okresie było wręcz naganne. Dodatkowo nie potrafił zgrać się z Humanoidem, przez co jego miejsce zajął Behave. Sam Lucjan z kolei w playoffach sezonu zasadniczego przyłączył się do R-SIXTEAM, w którym niestety nie pokonał swojego Rywala, Akademii pod wodzą raczkującego wtedy Luckera oraz Zeturala. 2019 zaczął się dla naszego bohatera nieśmiało. Na starcie sezonu zastąpił w Crvenie Zwezdzie Behave’a, który nie potrafił dogadać się ze swoją drużyną. Dodatkowo uważał, że nie da się jej wynieść do EUMasters. Shlatan miał nie lada zadanie, jednak podołał. Nie dość, że udało się jego drużynie dojść do fazy wstępnej turnieju. To jeszcze pokazał się wręcz obłędnie. Do tego stopnia, że kilka miesięcy później otrzymał propozycję od Mad Lions z Hiszpanii. Mimo że w samej lidze Hiszpańskiej nie miał wybitnego wyniku, ponieważ zrobił 2-4. To z tygodnia na tydzień coraz bardziej się rozwijał. W końcu doszło do Iberian Cupa, w którym zrobił zawrotne 11-2. W okienku transferowym postanowił wybrać K1ck, ponieważ chciał dokończyć szkołę. Jednocześnie nie chciał rezygnować z grania. Aktualnie nasz Polak jest jednym z najlepszych junglerów poza Lecem. Niektórzy eksperci wskazują, że z takim tempem rozwoju. W 2021 zobaczymy go w najwyższej klasie rozgrywkowej.

🇪🇸 Javier „Elyoya” Prades

Jedno trzeba przyznać Movistar Riders, mają prawdopodobnie jedno z najlepszych zapleczy w calutkiej Europie. Dlatego nie dziwi mnie to, że z ich akademii wypłynął tak utalentowany jungler, o którym jeszcze rok temu nikt nie słyszał. Elyoya wręcz przebojem wdarł się do głównego składu na początku tego roku, po czym zaczął pokazywać się wspaniale. Jego ruchy na mapie są przemyślane i wręcz natychmiastowo potrafi znaleźć okazję na zgankowanie swojego przeciwnika. Z Xico wydaje się wręcz filarem obecnej formy Movistars. Nie dość, że w fazie zasadniczej osiągnęli trzecie miejsce, to w Playoffach zgarnęli drugie, doprowadzając weteranów z Giants do aż pięciu map.

🇫🇷 Loic „Toucouille” Dubois

Człowiek, który w barwach Izi Dream, praktycznie większość gier samoistnie doprowadzał do wygranej. Tym bardziej że jego była drużyna, bez niego zakończyła sezon z wynikiem 0-14. On sam w barwach GamersOrigin wyglądał po prostu wybitnie, grając agresywnymi postaciami jak Zoe, Leblanc czy nawet Lucian. Te postacie wymagają naprawdę wielkiego opanowania, jeśli chcesz nimi grać, do tego dochodzi jeszcze czynnik oficjalnej gry. Tym bardziej że w tej ekipie jest otoczony doświadczonymi, a zarazem utalentowanym graczami jak, chociażby Shemek czy bluerzor.

🇩🇪 Daniel „Sertuss” Gamani

Niektórzy po prostu nie mają szczęścia do drużyny. Mimo że Sertuss w 2019 prezentował się równie dobrze, Schalke Evolution nie zdołało zakwalifikować się do EUMasters. Można oczywiście dyskutować o tym, że zeszłoroczny system w Niemczech nie wybaczał błędów z powodu formatu lanowego, jednak po zmianie praktycznie całego składu nasz Niemiec pokazuje całego siebie, znajdując cudowne flanki Akali czy bąbelki Zoe. W końcu ogrywał Lidera, który jest wręcz mechanicznym terminatorem. Dodatkowo jego linia jest solidna, co pozwala kreować wiele zagrań.

🇸🇪 Love „Bravado” Rapp

Pod koniec 2018 roku, mówiło się o tym, że Bravado powinien być w Lecu. Na soloq wydawał się wręcz niepokonanym, co jedynie zachęciło Schalke do wzięcia go w szeregi swojej akademii. Niestety z kolejnymi miesiącami szum wokół niego opadał. W tym roku jednak dostał szansę od Akademii Fnatic i wręcz genialnie ją wykorzystał, współpracując z xMattym. Powolutku odzyskuje renomę, którą niegdyś posiadał, jednak czy w końcu uda mu się zdobyć LEC? Czas pokaże. Jedno jest pewne, nie brakuje mu ambicji oraz umiejętności do walki z najlepszymi!