LEC: Wiemy już (prawie) wszystko!

Fot. Riot Games

W zakończonej wczoraj kolejce spotkań letniej odsłony LEC 2021, doszło do kilku anomalii wynikowych, które nieco uprościły kolejność w ligowej tabeli.

Po 7. rundzie gier znamy już pięć z sześciu drużyn, które zakwalifikowały się do fazy play-off. Nadal jednak wielką niewiadomą pozostaje kolejność ligowej tabeli. Ta natomiast będzie miała znaczenie przy układzie drabinki podczas finałowych starć. Kto przybliżył się do miejsc premiowanych w pierwszej rundzie fazy pucharowej, a kto skomplikował sobie sytuacje? O tym wszystkim przeczytacie w poniższym materiale. Emocji nie brakowało!

Tragedia? Mało powiedziene

Podsumowanie weekendu rozpoczynamy od tych, którym minione gry będą śniły się po nocach. I nie ma tu mowy o przyjemnościach, chodzi o koszmary. Na pierwszy ogień idzie Fnatic gdyż spadło z najwyższego konia. Oddanie pozycji lidera “za darmo” w bezpośredniej walce na Rogue to tylko połowa problemu. Być może szybko zapomnielibyśmy o nim, gdyby nie przegrana na.. SK Gaming dnia drugiego. Nie tak pokazuje się klasę wicelidera LEC. Drugim kandydatem do najgorszego zespołu minionego weekendu okazało się być Vitality. Trzecia i czwarta porażka z rzędu wpadły wyjątkowo szybko i praktycznie pogrzebały szanse na fazę play-off. Na koniec słowo (a w zasadzie dwa) o Schalke 04 – bez zmian.

OK weekend

Tak o minionych dwóch dniach walki, mogą powiedzieć wszystkie ekipy, kończące je z rezultatem 1-1. Misfits wygrywające na Vitality i przegrywające na G2? Wyniki brane przez Vandera i spółkę w ciemno. SK Gaming wychodzące na remis po meczach z G2 i FNC? Czego chcieć więcej. Astralis zaliczające pewną wygraną z najsłabszymi i przegrywające na ostatnich mistrzów ligi? W porządku. Rogue wracające na fotel lidera i przegrywające z MAD Lions w coraz lepszej formie? Jakoś to zniosą. Generalnie w grupie tych drużyn nastrój dalej jest całkiem OK.

Tak to sie robi!

Skoro mamy trzech największych przegranych oraz cztery ekipy na remis, to czas na Prawdziwych zwycięzców. Podobnie jak w przypadku tych najgorszych, zacznijmy od najmniej spodziewanego przedstawiciela tej grupy. Excel zagrało kawał porządnego LoLa i postanowiło, że nie odpuści walki o play-off’y. Co więcej takie wyniki sprawiają, ze bezpośredni mecz pomiędzy nimi, a Astralis drugiego dnia nadchodzącego superweeku będzie na prawdę ważnym wydarzeniem. Mniej zadziwiające jest pojawienie się tutaj MAD Lions. Pierwszy na prawdę porządny weekend od dawna, dwa zwycięstwa i nagle górna drabinka jest na prawdę blisko. Na koniec stary wyga wracający do gry – G2 ze zwycięstwami na SK i Misfits to solidna podstawa do tego by wierzyć, że Jankos i reszta jeszcze w tym roku powalczą o najwyższe lokaty.

A będzie tylko ciekawiej

Miniony weekend w LEC to przede wszystkim rozczarowujący występ Fnatic i bardzo dobre wyniki MAD czy G2. Do następnej fazy, na tę chwilę, poza wymienionymi zespołami, wchodzą również Rogue oraz Misfits. A to jeszcze nie wszystko! Przed nami potrójna dawka emocji, czyli ostatnia kolejna spotkań. Już od piątku rozpocznie się batalia o ostanie miejsce premiowane awansem do play-off. Do tego walka o rozstawienie i próba uniknięcia niewygodnych rywali na starcie pucharowej rywalizacji. Emocji na pewno nie zabraknie!