LEC: MAD Lions zwycięża po genialnym powrocie!

lol lec mad lions studio
Fot. Michal Konkol / Riot Games

Mimo początkowej przewagi zbudowanej przez Vitality to MAD Lions zwycięża mecz, a Selfmade i spółka nadal po za playoffami LEC!

Team Vitality vs. MAD Lions

Lulu / Xin Zhao / Sylas / Tristana / Braum vs. Gwen / Lee Sin / Orianna / KaiSa / Rakan

Początek gry przebiegał bardzo spokojnie, bez żadnych niespodzianek. Jedyną rzeczą, która mogłaby być zaskoczeniem dla fanów LEC była słaba kondycja Armuta na Gwen przeciwko Lulu.

Przed 10 minutą widzieliśmy wiele agresywnych wejść i spalonych Błysków z Leczeniami, jednak żadnej zabójstwo z tego nie padło. Pierwszą krew zobaczyliśmy dopiero, gdy Humanoid zabił przeciwnego midlanera w solowym pojedynku, bo serii błędów LIDERa. Chwilę później VIT odpowiedziało egzekucją Armuta, który zapędził się w las przeciwnika.

Selfmade rządzi!

Podczas draftu zauważalna była synergia Xin Zhao oraz Lulu. Spodziewaliśmy się wykorzystania tego duetu podczas walk drużynowych. Gdy widzieliśmy wyłapanego solowo Selfmade’a przez dwóch zawodników przeciwnej druzyny można się było spodziewać jego śmierci. Polak jednak pokazał swoje umiejętności i nie dość, że uciekł z tej sytuacji to jeszcze zabrał jednego z wrogów ze sobą.

Mimo ogólnej swobody na mapie dla Vitality to Lwy bardzo agresywnie wchodziły w dolną alejkę i dżunglę przeciwnika. Różnicę zrobiło wzięcie Herolda przez niebieską drużynę, dzięki czemu wyeliminowali jednego z zawodników MAD oraz ich środkową wieżę.

Kolejna walka drużynowa w 18 minucie skończyła się jedynie jednym zabójstwem, ale za to bardzo cennym. Zdobył je Crownshot, a ADC to bardzo dobre miejsce do lokowania złota.

Baron dla Vitality!

To jak dobra lokata złota to była zobaczyliśmy już chwilę później. Wyeliminowani zostali Elyoya oraz Humanoid, a Vitality zgarnęło dzięki temu pierwszego Barona tej gry już w 20 minucie! Napędzeni wzmocnieniem Nashora zawodnicy Team Vitality podjęli kolejną walkę drużynową na środkowej alejce, która zakończyła się dla nich genialnie. Zdobyli 4 zabójstwa za zero. Przy życiu pozostał jedynie Rakan w rękach Kaisera.

Powrót Lwów!

MAD Lions mimo utraty kilku wież i olbrzymiej ilości złota znalazło walkę, która mogła dać im powrót do gry. Genialnie zagrane combo przez KaiSę z kulą i umiejętnością ostateczną Orianny dało im wygraną walkę drużynową.

Odepchnięcie przeciwników i wysłanie ich do krainy szarego ekranu pozwoliło Lwom wziąć Barona, a dzięki genialnej grze na rozdzielonym nacieraniu przez Humanoida Vitality jako pierwsze w grze straciło inhibitor, a chwilę później kolejny.

O bogowie walka!

W 30 minucie Vitality po serii niefortunnych porażek udało się znaleźć wreszcie wygraną walkę, która pozwoliła im wyeliminować kilku rywali. Niestety nie byli w stanie na tym sukcesie zdobyć żadnego obiektu z uwagi na niskie stany zdrowia zawodników oraz zbliżające się sługusy przeciwnika do ich własnych struktur.

Po resetach obydwu drużyn rozpoczął się wyścig o kolejnego Barona. MAD dotarło tam szybciej, z uwagi na zalewające bazę Vitality miniony. Pszczółki dotarły tam sekundę później, jednak było już za późno, a walka druzynowa zakończyła się wymianą jeden za jeden.

Jedyne co zostało MAD, aby zwyciężyć tę grę to nacieranie na środkową aleję przeciwnika, gdzie pozostał ostatni inhibitor. Vitality nie chcą stracić wieży od ostrzeliwujących ich strukturę minionów baronowych postanowiło wejść w przeciwnika. Na ich nieszczęście Humanoid ponownie zagrał perfekcyjną Rkę, która złapała trzech, a wykluczyła dwóch przeciwników. Po takim zagraniu nie pozostało im nic innego jak zamknąć spotkanie!

Mecz tygodnia!

Przed nami jeszcze dwa spotkania w tym tygodniu. Najpierw Rogue podejmie Astralis. Następnie dostaniemy mecz dnia i tygodnia. G2 esports podejmie Fnatic! Oczywiście wszystko standardowo na antenie Polsat Games na Twitchu oraz YouTube!