Stabilność kluczem do sukcesu G2 w League of Legends?

lol lec g2 esports wunder
Fot. Michal Konkol / Riot Games

Skład Lola od G2 Esports, to gwarancja stabilności i brak gwałtownych, często absurdalnych ruchów (cześć exceL). Ale czy jest to klucz do sukcesu w LEC?

G2 bez większych zmian od 2018 roku

Skład G2 Esports w League of Legends powstał w 2015 roku, a jednym z pierwszych zawodników był Luka „Perkz” Perkovic. Teraz Chorwat już nie broni barw G2 (od końca ubiegłego sezonu), ale przez te sześć lat byliśmy świadkami stosunkowo niewielkich zmian w składzie, często robionych z sensem i w odpowiednim momencie, czego absolutnie nie można powiedzieć np. o ich dywizji Valoranta, czy innych organizacjach grających w League of Legends European Championship. Obecnie najdłużej broniącymi barw G2 są Marcin „Jankos” Jankowski i Martin „Wunder” Nordahl Hansen. Obaj dołączyli w grudniu 2017 roku.

Po pierwszym sezonie Polaka w LEC, który wcale nie był zły, przyszedł czas na kolejne zmiany. W 2018 roku do drużyny dołączyli Rasmus „Caps” Winther i Mihael „Mikyx” Mehle, a chwilę później przyszedł czas na pierwsze, duże sukcesy. Trzeba przyznać też, że przez trzy lata, od tamtego momentu, byliśmy świadkami dużej stabilności. W drużynie doszło zaledwie do jednej zmiany i to dopiero po dwóch latach wspólnej gry. W tym czasie G2 w składzie z Perkzem sięgnęło po mistrzostwo Europy w sierpniu 2019 roku, wicemistrzostwo świata, a także podwójny tytuł mistrza Starego Kontynentu w 2020 roku. Do tego dołożyło 3-4 miejsce podczas Worldsów w 2020 roku.

Chyba już czas na zmiany, chyba nie czas na zmiany

Trzeba przyznać, że były to świetne wyniki, ale przyszedł w końcu czas na zmiany. G2 Esports potrzebowało odświeżenia w składzie i nowej krwi. Caps nie chciał wrócić do roli strzelca, a Perkz dusił się na dolnej alei. W efekcie odszedł do Cloud9. Większe pieniądze, ale mniej prestiżowy region. Do G2 przyszła więc ogromna gwiazda, transfer, o którym było bardzo głośno – mowa o Martinie „Reklessie” Larsonie. Szwedzki zawodnik uzupełnił braki na bot lanie. Jednak z nim w składzie dość niespodziewanie Samuraje nie sięgnęły po trofeum na europejskiej ziemi, a musiały się pocieszyć 3-4 miejscem w play-offach.

Stabilność gwarancją sukcesu

Stabilność w esporcie jest bardzo ważna. Nie można robić gwałtownych zmian lub transferów co kilka miesięcy, wybierając zawodników z tego samego grona, jak np. polskie organizacja CS-a. Jeszcze gorsze są absurdalne ruchy, jakie w ostatnim czasie zrobili właściciele exceL eSports oraz fnatic. Wbrew pozorom Polacy grający w tych drużynach byli znacznie lepsi niż zawodnicy, którzy przyszli w ich miejsce. A co na tym tle pokazuje G2?

Stabilność, o której wspomniałem. Po nieudanym splicie Ocelote nie postawił na zmiany, a na czas, jaki tak bardzo potrzebowali gracze jego organizacji. Rekkles dotychczas miał jednak inny styl gry, niż G2 wypracowało przez te dwa lata. Trzeba było więc kilku tygodni, żeby się dotrzeć. Teraz w letnim splicie będą mogli spłacić kredyt, jaki zaciągnęli w postaci zaufania. A do tego wywalczyć miejsce na mistrzostwach świata. Wierzę, że obecny skład G2 Esports jeszcze nie dotknął sufitu i stać go na duże rzeczy. Szczególnie, gdy na pokładzie ma tak wybitne wręcz jednostki, jak Caps i Rekkles.

Dla przypomnienia letni split LEC 2021 zaczyna się już dzisiaj, 11 czerwca. Meczem otwarcia będzie pojedynek G2 esports vs. MAD Lions. Do zobaczenia oczywiście na kanale Polsat Games lub oficjalnej transmisji Riot Games.