NIP triumfuje nad G2 we Flashpoint!

nip device
Fot. NIP

Po poprzednim meczu każdy spodziewał się wyrównanego pojedynku. Tak G2, jak i NIP zrobili wszystko, by zapewnić nam emocje ich godne.

G2 Mirage

Pierwszą mapą, jaką rozegrało G2 i NIP był mirage. Mapa, na której faworytem wydawał się być NIP. Jednak to G2 poradziło sobie na niej zdecydowanie lepiej. Do połowy mogło wydawać się, że będzie to szybka i łatwa mapa, która skończy się w parę chwil. Jednak Ninje walczyły do końca, zmniejszając różnice w wyniku do zaledwie 4 rund na korzyść G2. Tym samym kończąc z wynikiem 16:12 dla G2.

NIP Inferno

G2 do mapy podchodziło pewne siebie. Nie dość, że poprzednie wyniki osiągane na Inferno były imponujące, to jeszcze wchodzili w mecz z przewagą mapy. NIP jednak znów udowodnił, że często dane historyczne nie mają większego znaczenia. Walka zaczęła się od wyrównanej pistoletówki, która skończyła się pojedynkiem nexa i dev1ce’a zakończonej zwycięstwem gracza szwedzkiej drużyny. Kolejne trzy rundy padły całkowicie na korzyść Ninjas In Pyjamas. G2 obudziło się dopiero w piątej rundzie, jednak przebudzienie nie trwało długo. Dość słabe wyniki G2 przyczyniły się do przewagi drużyny szwedów. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 na korzyść NIP. Wynik nadal bliski, jednak G2 musiało wygrać osiem rund z rzędu, aby osiągnąć zwycięstwo. Wiele taktycznych błędów drużyny doprowadziło jednak do pogłębienia różnicy punktów, a tym samym do zwycięstwa szwedzkiej drużyny. Hampus wygrał ostatnią rundę na mapie Inferno w niesamowitym stylu 1vs3, kończąc tym samym mapę z wynikiem 16:9 dla NIP.

NIP Dust2

Ostatnia mapa zaczęła się lepiej dla G2, które wygrało pistoletówkę, a także anty-eco. Stało się to w głównej mierze dzięki Amankowi, który zagrał scoutem na midzie. Zrekompensował tym samym swojej drużynie wiele straconych okazji na Inferno. NIP skupiało się głównie na dwóch taktykach: prostych wejściach na bsy pod A na długą lub pod B przez tunele. G2 nie ustawało w próbach utrudnienia terrorystom przejmowania długiej, zmieniając co rusz taktykę. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów. G2 nie mogło sobie poradzić z napierającymi Szwedami, doprowadzając do przegrania pierwszej połowy z wynikiem 9:6.

NIP bardzo dobrze radziło sobie, broniąc sitów. Pomimo przewagi Szwedów, G2 nie dawało za wygraną. Coraz częściej podkładali bomby i wygrywali rundy. G2 coraz dosadniej napierało na drużynę przeciwną, zbliżając się do wyrównania wyniku. Przewaga trzech rund okazała się jednak, jak na ironie, zbyt duża. Niestety drużynie G2 zabrakło umiejętności w wielu kluczowych momentach, takich jak niecelny strzał Amanka w ostatniej rundzie, który mógł przyczynić się do dogrywki. Niestety europejska drużyna poniosła porażkę 16:14.

NIP wygrało w mapach 2:1, zaskakującym była jednak przegrana na mapie Inferno. Pomimo że G2 było zdecydowanym faworytem, wiele złych decyzji przełożyło się na wynik rozgrywki. Wiele momentów dawało nadzieję na zwycięstwo europejskiej drużyny, jednak umierała ona z każdą źle podjętą decyzją i zwycięstwem Skandynawii w każdej kolejnej rundzie.

Fot. HLTV