MSI: Royal Never Give Up w finale turnieju!

lol lpl rng msi 2021
Fot. Riot Games

Chińska ekipa idzie po mistrzostwo MSI! Po pełnej emocji i zwrotów akcji serii RNG awansuje do wielkiego finału pokonując PSG wynikiem 3-1!

Royal Never Give Up – 1 vs. 0 – PSG Talon

Lee Sin / Morgana / Orianna / Tristana / Braum vs. Gnar / Udyr / Azir / Kai’Sa / Leona

Już pierwsza mapa półfinałowej serii była bardzo ciekawa. W starciu dwóch najbardziej agresywnych regionów nie widzieliśmy dużo walk drużynowych. Za to sporo zagrań taktycznych i przemyślanych ruchów. Pierwszą krew zgarnął River na środkowej alei, a jeszcze wcześniej oceaniczny smok trafił w ręce PSG Talon. W taki sposób upłynęło początkowe 10 minut rozgrywki.

Dopiero koło 15 minuty na dobre rozpoczęła się akcja na mapie. Raz na górnej alei RNG wyłapało przeciwnika, a zaraz po tym ujrzeliśmy wymianę jeden za jeden na dole mapy. Jednak w zniszczonych wieżach prowadzili Chińczycy, ponieważ w odpowiednim czasie je atakowali, a PSG nie udawały się próby odpowiedzi. Pierwsza walka drużynowa odbyła się w 22 minucie. W niej zainicjowało PSG Talon, lecz nie był to dobry pomysł, gdyż na drugie tempo wskoczył GALA i wysadził rywali. Jednak niedługo po tym PSG.T wygrało walkę po świetnej kontroli Kaiwinga i wzięło trzeciego smoka.

Następnie przez długi czas nie widzieliśmy żadnych eliminacji, ale za to działo się sporo w grze taktycznej. PSG Talon zgarnęło Nashora, ale nie dało rady go wykorzystać. Natomiast kilka minut później, to Wei popisał się lepszym porażeniem, aczkolwiek RNG również nie skorzystało jakoś bardzo z tego wzmocnienia. Na korzyść Chińczyków jednak było to, że świetnie dbali o kontrolę wizji i dzięki temu udało im się skolekcjonować cztery podniebne smoki.

Ostatecznie wzięli też kolejnego Barona i zniszczyli inhibitor przeciwników, co sprawiło, że mieli lepsze podejście pod starszego smoka. PSG Talon nawet nie zdążyło o niego zawalczyć i w walce drużynowej zostało kompletnie zmiecione.

Royal Never Give Up – 1 vs. 1 – PSG Talon

Nocturne / Udyr / Sylas / Tristana / Nautilus vs. Gnar / Morgana / Viktor / KaiSa / Braum

W mapie numer dwa PSG zdecydowało się na zmianę stron. W samym drafcie zobaczyliśmy wiele postaci z poprzedniej gry. Niektóre postacie, np. śmiercionośna Tristana zamieniły drużyny.

Początek gry stał pod znakiem nakładania presji na przeciwnika ze strony PSG oraz ich Sylasa, Nocturne oraz Udyra. Niestety dla nich nie przełożyło się to na wynik i cały czas tracili w złocie globalnie. Przewagę zdobyli dopiero w 8 minucie gry po genialny zejściu na dolną alejkę aż czterech graczy PSG. Dzięki teleportacji ich gracza środkowej alejki byli w stanie wykluczyć botlane przeciwników i zdobyć cenne złoto z wieży.

Kolejne obiekty na mapie wpadały na konto PSG, to oni zebrali pierwsze dwa smoki oraz pierwszą cegłę. Gra nabrała tempa chwilę przed 15 minutą, gdy w olbrzymiej walce drużynowej na górnej alejce RNG dało się wciągnąć w niekorzystną dla siebie walkę, podczas której śmierć poniosło aż czterech ich graczy. Dzięki tak zdobytej przewadze Tristana w rękach Doggo mogła się rozpędzić i robić to czym w poprzedniej grze zwyciężało RNG – wrzucać śmiercionośne bomby na struktury przeciwników.

Mimo zebranej olbrzymiej przewagi w złocie i przedmiotach próby podjęcia walk drużynowych ze strony PSG nie wyglądały tak, jak powinny. Dwa kolejne starcia mimo dobrego zaaranżowania walki ze strony PSG kończyły się one zwycięstwem reprezentacji LPL. po stronie drużyny z Hong Kongu można było wyczuć stres związany z perspektywą oddania już drugiej mapy dla przeciwnika i oddalenia się od finału MSI.

Zbawienie dla ekipy Paris Saint-Germain przyszło w 26 minucie, gdy wreszcie znaleźli idealną walkę drużynową na górnej rzece, która pozwoliła im zdobyć Barona. Nashor pozwolił im zabrać duszę smoka, a z nią już dwie minuty później zakończyli spotkanie!

Royal Never Give Up – 2 vs. 1 – PSG Talon

Lee Sin / Morgana / Orianna / Kai’Sa / Braum – Aatrox / Udyr / Viktor / Tristana / Nautilus

Trzecia odsłona serii była niestety totalnym stompem. Już po pierwszych wydarzeniach w grze wiadomym było, że wygra RNG. Na początku PSG Talon zdecydowało się na zupełnie nieudany invade, po którym wyeliminowany został Kaiwing. Za to niedługo po tym Ming i GALA ograli przeciwników w akcji 2 na 3. Następnie Royal Never Give Up powoli i bezproblemowo powiększało swoją przewagę aż do końca gry, który nastąpił w 23 minucie.

PSG Talon – 1 vs. 3 Royal Never Give Up

Na czwartej mapie, na której PSG znowu znalazło się po niebieskiej stronie mapy początek gry przebiegał spokojnie. Obydwie drużyny próbowały pojedynczych agresywnych wejść, jednak nie skończyło się to zabójstwami.

W 10 minucie wydawało się, że PSG znalazło dobre podejście pod górną alejkę wraz z Heroldem. Na ich nieszczęście RNG dysponowało dobrymi teleportacjami i genialnie zagrana umiejętność ostateczna Nautilusa pozwoliła wybić się drużynie z LPL na prowadzenie.

Tak mocna przewaga zdobyta przez drużynę z Chin we wczesnych etapach rozgrywki okazała się nie do zatrzymania. Zdobyta przewaga złota oraz presji na mapie pozwoliła im zdobywać kolejne obiekty neutralne na mapie i głowy przeciwników. Na rozwiązanie nie trzeba było długo czekać – już w 36 minucie przyszło rozwiązanie tej serii i awansu do finału MSI!

Co dalej na MSI 2021?

Już jutro o godzinie 15:00 ponownie zobaczymy pojedynek Korea vs. Europa o finał MSI. Na ostatnim turnieju – dwa lata temu – to Europejskie G2 tryumfowało nad SKT. Jutro będzie to MAD Lions przeciwko DAMWON Kia. Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Przekonamy się na kanale Polsat Games na Youtube oraz Twitch!