LPL: Royal Never Give Up zwycięża 3-1 w finale!

Fot. Royal Never Give Up
Fot. Royal Never Give Up

Za nami kapitalna seria w LPL. Po czterech godzinach pełnych walki oraz wielkich emocji Royal Never Give Up sięga po triumf w wiosennym splicie.

FunPlus Phoenix 1-0 Royal Never Give Up

Irelia / Hecarim / Orianna / Xayah / Galio – Jayce / Udyr / Viktor / Tristana / Nautilus

Już pierwsza mapa przyniosła nam mnóstwo emocji. Od początku była bardzo wyrównana. Po stronie FPX świetną robotę robił Doinb oraz Nuguri. Natomiast po stronie RNG nadzieją był GALA. Jednak w kluczowych walkach strzelec RNG zawiódł, za to Doinb rzucał genialne umiejętności specjalne, a Nuguri ogrywał rywali.

Royal Never Give Up 1-1 FunPlus Phoenix

Jayce / Hecarim / Ryze / Xayah / Nautilus – Irelia / Udyr / Viktor / Kai’Sa / Leona

NUGURI SHOW! Tak dwoma słowami można opisać początek tej mapy. Koreański toplaner już w czwartej minucie wyeliminował przeciwnika pod jego wieżą. Za to chwilę później Xiaohu użył teleportacji i od razu został wysadzony przez Nuguri’ego. Jednak to nie był koniec, gdyż parę minut później Nuguri w akcji jeden na czterech wziął ze sobą rywala z górnej alei do grobu. Aczkolwiek potem Royal Never Give Up przyśpieszyło. Ming zaczął chodzić po mapie, wyłapując rywali, a Wei zrobił Herolda i sytuacja w złocie się wyrównała. Następnie gra trochę się uspokoiła, ale tylko pod względem zabójstw, gdyż widzieliśmy wymiany z udziałem smoków, Heroldów oraz wież.

Kluczowa była walka drużynowa na środkowej alei, w której świetną pozycję miał GALA, dzięki czemu RNG wyszło górą. Zaraz po niej wzięło smoka i poszło na Nashora. Na nim zobaczyliśmy kolejną konfrontację, w walce na porażenia wygrał Wei, po czym jego ekipa poszła za ciosem i zmiażdżyła rywali. FPX przez parę minut się broniło, ale gdy spróbowało zaatakować, to skończyło się to klęską. Zawodnicy Royal Never Give Up ich wysadzili i poszli zakończyć rozgrywkę jeszcze przed 30 minutą.

FunPlus Phoenix 1-2 Royal Never Give Up

Jayce / Volibear / Akali / Tristana / Rell – Gragas / Olaf / Orianna / Kai’Sa / Leona

Trzecia odsłona serii ruszyła z jeszcze większym przytupem niż poprzednie dwie. Praktycznie jak tylko rozpoczęła się faza liniowania, to już zobaczyliśmy walkę dwóch na dwóch, na dolnej alei. Podwójną eliminację zgarnął GALA, przeżywając na 10 punktach zdrowia. Później RNG miało pełną kontrolę nad mapą i Heroldy oraz smoki trafiały w ich ręce. Natomiast walkę drużynową zobaczyliśmy dopiero w 17 minucie, a w niej kluczowa była teleportacja na plecy od Xiaohu oraz zadający spore obrażenia GALA. Jednak to był dopiero przedsmak tego, co zobaczyliśmy chwilę później na środkowej alei. Akcja zaczęła się świetnie dla FPX, ponieważ inicjacje w parę osób znalazł Crisp, a Doinb wykluczył dwójkę rywali. Aczkolwiek kolejny raz GALA totalnie ograł rywali i w jego ręce trafił PENTAKILL, a RNG wzięło czwartego smoka. Za to w następnej walce świetny shockwave rzucił Cryin i jego ekipa poszła zniszczyć nexus.

FunPlus Phoenix 1-3 Royal Never Give Up

Jayce / Hecarim / Ryze / Xayah / Galio – Gragas / Udyr / Orianna / Tristana / Sett

Czwarta mapa już kompletnym młynem. Oba zespoły cały czas atakowały i widzieliśmy wymiany po wszystkich stronach mapy. Jednak kluczowa był walka w 11 minucie przy jamie smoka. Tam genialne wejścia zaliczyli GALA oraz Ming i RNG zmiażdżyło rywali. Aczkolwiek na tym nie koniec, chwilę później Royal Never Give Up znów rozgromiło rywali w walce, tym razem przy jamie Herolda. W 14 minucie przewaga ekipy Xiaohu wynosiła aż siedem tysięcy sztuk złota, a to oznaczało tylko jedno, RNG szło po mistrzostwo. Już nic nie mogło ich powstrzymać, zagrali świetną serię i zestompowali rywali na trzeciej mapie.

Teraz RNG czeka kolejne wyzwanie, ponieważ jedzie na MSI 2021 reprezentować Chiny. W pierwszej fazie turnieju GALA i spółka zmierzą się z Unicorns Of Loves, Pentanet.GG oraz prawdopodobnie GAM Esports w grupie A.