Los kogutos: Dlaczego powinieneś ich znać?

codewise enzo
Fot. Pompa Team

Bez organizacji, bez promocji, bez grubych nazwisk czy nicków, ale w ćwierćfinale kwalifikacji do Flashpoint! Kim są Los kogutos?

Ligi online zyskały na znaczeniu w obecnych czasach. Od Home Sweet Home, przez Snow Sweet Snow, aż po Spring Sweet Spring, a to tylko jeden organizator. Stwierdził on (słusznie), że czas zakończyć monotonię w nazwach turniejów.

Kolejnym popularnym projektem jest liga Flashopint, oraz kwalifikacje do takowej. Edycja 3 przyniosła nam realną możliwość dwóch drużyn w głównym wydarzeniu. Pretendentów znad Wisły jednak było trzech, więc czemu mowa tylko o dwóch drużynach?

W tego typu drabince nie ma większej filozofii. Przechodzi najlepsza drużyna z 8. Tym razem po tej samej stronie barykady znalazło się Izako Boars oraz Anonymo. Wcześniej czy później, jedna z drużyn musiałaby zostać wyeliminowana. Do makabrycznej, pełnej emocji trzy mapowej serii na wagę turnieju, jednak nie dojdzie. O ile Izako Boars wykonało swój pierwszy krok ku temu, tak Anonymo wykorzystało pierwszą nadarzającą się okazje, by uniknąć pojedynku z potężnymi Dzikami.

Masonic, przeciwnik IB nie miał wiele do powiedzenia. Zostali pokonani do 5. Anonymo uległo duńskiemu AGF, z dobytkiem jedynie 9 rund.

Zobacz też:   Counter Strike + Tatry? Pasha Gaming Camp!

Cichy zwycięzca – Los Kogutos

Dajmy już jednak spokój ekipie Anonymo. Czas spojrzeć na pozytywy, które motywują ten tekst. Nie znajdują się przecież tak daleko, bowiem wystarczy spojrzeć na górną część drabinki tego samego turnieju.

Rzuca się nam w oczy jeszcze jedna drużyna z Polski, jaką jest Los Kogutos.

Enzo, darchevile, kRaSnaL, tomiko, maaryy – to właśnie oni w trudnym pojedynku na EC Brugge okazali się silniejsi. Drużyna z Belgii stawiała trudne warunki, co poskutkowało koniecznością rozegrania meczu do samego ekstremum (nie licząc dogrywki), czyli 30 rundy. Równa gra na mapie train po stronie CT, jak i TT zdecydowanie pomogła doprowadzić do finalnego wyniku. O równej grze jednak możemy mówić w kontekście obu stron. EC Brugge to z pewnością drużyna, na którą warto spoglądać w przyszłości.

Misja – ćwierćfinał

Los Kogutos ma ten komfort, że nie ciąży na nich presja, choć nie wiem, czy takowy tekst już nie powoduje lekko drżących rąk u mniej doświadczonych graczy. Mam jednak nadzieję, że mimo młodego wieku, chłopaki mają w sobie już wyrobioną cząstkę profesjonalizmu, co pokażą również na serwerze.

Praktycznie rzecz jednak biorąc, dziś przyda się coś więcej niż cząstka, a to za sprawą formatu meczowego. To już nie BO1, gdzie można zaskoczyć przeciwnika. W serii do dwóch zwycięstw często doświadczenie bierze górę. Na pocieszenie można jednak powiedzieć, że ich przeciwnik z Finlandii, IQUE, mimo kilku dobrych występów online, również takowym w wysokich nakładach nie dysponuje.

O której gramy?

Spotkanie odbędzie się już o godzinie 13:00. Transmisje w języku polskim będziecie mogli śledzić na kanle Majkiego.