LEC: G2 Esports zwycięża z Schalke w półfinale drabinki wygranych!

Fot. Michał Konkol / Riot Games
Fot. Michał Konkol / Riot Games

Za nami zacięta seria zakończona wynikiem 3-2 dla obrońców tytułu. Na każdej mapie działo się dużo i obie drużyny bardzo chętnie podejmowały walki.

G2 Esports 1-0 Schalke 04

W pierwszej grze drafty były bardzo podobne w poronieniu do wczorajszej serii pomiędzy Fnatic a SK Gaming. Widzimy znów mocny priorytet na Hecarima, między innymi Alistara, Kaise, czy Gnara. Z rzeczy niespodziewanych, ale niechcianych zobaczyliśmy pojedynek na midzie pomiędzy Corkim a Azirem. Pierwsza krew wpadała na konto Schalke 04 po błędzie Jankosa, gdzie próbował na dolnej alejce wchodzić po Alistara i Xayah. Do 10 minuty jednak dużo się nie działa, kilka błędnych zagrań G2, jednak głównie zawodnicy byli skupieniu na granie mapą. Pierwszy Herald padł dla drużyny Capsa, a smok dla ekipy Giliusa.

Jednakże w 15 minucie G2 wykonuje cudowną walkę, gdzie zabijają trzech wrogów, biorą smoka i wierze na midzie, co całkowicie pozwala im wrócić do rozgrywki. Świetna akcja Capsa! Idealnie wyczekał paczki i mógł zadawać tonę obrażeń. Następnie wyszło kilka fajnych zagrań dla Schalke 04, jednak nad mapą nadal panowało G2. Aż do 21 minuty, w których Schalke się całkowicie wysypało i drużyna Wundera zgarnęła trzy zabójstwa i barona nashora. W 26 minucie kolejna świetna walka G2, którzy biorą trzeciego smoka, wygrywają walkę drużynową i automatycznie po tym kończąc całą rozgrywkę!

Zobacz też:   LEC: Fnatic triumfuje, SK Gaming odpada z Playoffów!

G2 Esports 2-0 Schalke 04

Sion / Hecarim / Orianna / Ashe / Braum – Darius / Udyr / Zoe / Kai’Sa / Alistar

Druga mapa była zdecydowanie bardziej żwawa. Od początku widzieliśmy często występujący w grach G2 Esports europejski młyn. Pierwsza krew trafiła w ręce Rekklesa po wymianie na dolnej alei. Natomiast chwilę później dwa zabójstwa zgarnął Abbedagge, pierwsze na topie, a drugie na środku. Trzy minuty później w walce drużynowej na bocie strzelcy z obu drużyn wyeliminowali po dwóch rywali. Moment po tym G2 z Jankosem na czele wyłapało przeciwników w ich dżungli. Za to Schalke odpowiedziało, biorąc piekielnego smoka oraz eliminując Wundera. Kolejną sytuację ujrzeliśmy w 12 minucie przy Heroldzie. Tam świetną robotę zrobił Broken Blade zadając masę obrażeń, lecz potwora wziął polski leśnik. Kilka minut później Schalke znowu zwyciężyło w walce, która rozpoczęła się od zauważenia ekipy G2 próbującej ukryć się w krzaku.

Jednak w kluczowych momentach gry górą było G2 Esport, gdyż lepiej się pozycjonowało przy Baronie i wiedziało, kiedy walczyć. Najpierw Jankos i spółka wyeliminowali trzech przeciwników na rzece i wzięli smoka. Natomiast trochę później wyłapali Limita i poszli na Nashora. Następnie Schalke broniło się, jak mogło i wychodziło na remis w walkach drużynowych. Aczkolwiek w ostatniej akcji meczu Rekkles wykajtował przeciwników, kończąc ze statystykami 16/2/9.

Schalke 04 1-2 G2 Esports

Darius / Hecarim / Orianna / Jinx / Gragas – Sion / Lillia / Twisted Fate / Sivir / Alistar

Trzecia mapa była już kompletnym stompem. Jednak nie tak, jak można pomyśleć, to nie G2 wygrywało. Schalke 04 od początku robiło presję na całej mapie, wyłapując przeciwników i biorąc smoki oraz Heroldy. W 17 minucie ich przewaga wynosiła 5 tysięcy sztuk złota, a Broken Blade z Giliusem wysadzali rywali. Potem S04 tylko powiększało swoją przewagę totalnie ogrywając przeciwników. Za to wisienką na torcie był Pentakill dla niemieckiego toplanera.

G2 Esports 2-2 Schalke 04

W końcu wybrana Rell dla G2, jak również zrezygnowali oni z first pick Hecarima dla Lili. Ze strony Schalke 04 dość standardowe wybory w tej serii, znów widzimy Udyra, komfort dla Abbedagge, czyli Oriannę i między innymi też znów Alistara. Jedyną podkręconą postacią w tej grze była Vayne ze strony Neona! Kolejne bardzo dobry early game ze strony Schalke, gdzie zgarniają już w 4 minucie dwa zabójstwa na dolnej alejce w tym jedno na konto Vayne, która coraz szybciej może się rozpędzać. Jak wiemy, historia lubi się powtarzać i bot lane G2 znów umiera! Znów cudowna akcja ze strony LIMITA i spółki, co pozwoliło im zabezpieczyć kolejne dwa zabójstwa. Gilius do 10 bardzo aktywny na mapie, dzięki właśnie niemu w większości tych akcji udawało się Schalke zgarniać praktycznie darmowe zabójstwa.

Wystarczyło jedno genialne zagranie od G2 w 13 minucie, w którym dzięki podwójnej teleportacji i genialnym ultimacie od Capsa zgarnęli 4 zabójstwa i powrócili do tej gry. Następnie wystąpiło kilka ciekawych walk, ale żadne nie było jakieś spektakularne oprócz tego, że przyniosło G2 kontrolę nad rzeką i zapewniło im smoka. W 22 minucie drużyna Jankosa znów tworzy dla siebie cudowną walkę drużynową i tracą barona w picie, dzięki kulce od Orianny. Jednakże wzmocnienie nashorowe nie przyniosło Schalke dużo, G2 zgarnęło dla siebie już trzeciego smoka oceanicznego i zaczęło wyglądać tak, jakby cały czas mieli panowanie nad tą grą. Cały czas świetne granie mapą ze strony ekipy Capsa i powiększanie swojej przewagi.

Przychodzi do nas jednak 32 minucie, gdzie LIMIT znajduje niesamowite podrzucenie w Capsa i Rekklesa, dodatkowo biorą po tym barona nashora i udaje im się zgarnąć jeszcze smoka ze szpon G2. W kluczowym momencie rozgrywki 37 minucie Schalke 04 zgarnia duszę oceaniczną i kolejnego barona na swoje konto. Tragiczna dyspozycja G2, średnie decyzje i wielkie problemy. Dzięki tym wzmocnieniom Schalke kończy grę i zapewnia sobie piątą mapę!

G2 Esports 3-2 Schalke 04

Sion / Volibear / Lucian / Seraphine / Gragas – Aatrox / Udyr / Azir / Jinx / Rell

Ostatnia odsłona serii zaczęła się nieco spokojniej. Jednak z czasem przyśpieszyła i oba zespoły kreowały wiele zagrań. Jako pierwsze przewagę uzyskało G2, gdyż zrobiło dwa smoki oraz wieżę. Natomiast później zaczęli coraz bardziej kontrolować mapę i wyszli na prowadzenie trzech tysięcy sztuk złota.

Jednak Schalke 04 dało radę się odbić, najpierw Neon ukradł powierznego smoka ze swojej umiejętności specjalnej. Natomiast kluczowa dla ekipy Giliusa była walka na środkowej alei w 22 minucie. Tam genialnie zainicjował Limit, a Broken Blade zadał olbrzymie obrażenia. Zaraz po tym S04 zgarnęło Nashora i smoka, co dało im lekkie prowadzenie. Aczkolwiek potem gra się uspokoiła, a w kolejnej walce zwyciężyło G2, ale nic poza jedną wieżą z tego nie wzięło. Za to wszystko zakończyło się parę minut później, ponieważ G2 Esports wygrało walkę drużynową, a Caps zdobył poczwórne zabójstwo. Reverse sweep powstrzymany.

Już jutro odbędzie się drugi półfinał drabinki wygranych. Tam szykuje się kolejne wyrównane starcie, ponieważ Rogue zagra z MAD Lions. Natomiast zwycięzca tego meczu spotka się z G2 Esports. Za to przegrany zagra z wygranym meczu Fnatic kontra Schalke.