Nadchodzi nowe FaZe! Karrigan opuszcza mousesports!

Karrigan Envy
Fot. ESL

Po ogłoszeniu rezygnacji olofmeistera oraz deklaracji coldzery kierunek FaZe jest dla wszystkich jasny, a kandydat pozostał tylko jeden – Karrigan!

Powrót do marnotrawnej drużyny.

14 Marca 2019 roku – to wtedy skończyła się pierwsza przygoda Duńczyka z superteamem w postaci FaZe Clanu. Zasilił on FaZe po odejściu z Astralis jeszcze w 2016 roku. Przez ten spory okres prowadził ich grę ze średnimi sukcesami. Oczywiście, były momenty dominacji, ale za każdym razem była ona chwilowa.

Już w Grudniu 2018 roku było jasne, że FaZe zdecyduje się na wymianę karrigana. Jego następcą miał być mniej nastawiony na prowadzenie, za to bardziej skillowy gracz – Adren. Po krótkim epizodzie w EnVy Karrigan po raz czwarty dołączył do domu, który zawsze czekał na niego z otwartymi drzwiami – mouesports.

Adren – in, Adren – out.

Przygoda Kazacha w FaZe nie była długa. Niespełna pół roku od wejścia do składu, Adren został tymczasowo wymieniony na Neo, a w tym samym czasie role szkoleniowca przejął Ynk. Mimo zwycięstwa na Blast Pro Series Adren nie przekonał do siebie włodarzy FaZe, a przebudowa składu rozpoczęła się raz jeszcze.

Zobacz też:   Kierunek Serbia! Pompa team z nowym trenerem!

Pozytywne wspomnienia.

Mimo jedynie statusu stan-in’a, NEO może zaliczyć czas spędzony w FaZe Clanie jako produktywny. Ta zmiana była jednym z czynników, który zachęcił mnie do oglądania rozgrywek T1 bardziej czujnym okiem. We Wrześniu 2019 roku Neo pożegnał się ze składem, ale nie były to jedyne zmiany tego miesiąca. Organizacja pozbyła się również Guardiana, który zasilił szeregi Natus Vincere, a do składu dołączył coldzera z MIBR, oraz broky.

Jest spokojnie – nazbyt spokojnie.

FaZe trwało w takim stanie przez dłuższy czas. Nowy rok przeszli bez echa, pierwsze miesiące również. Z pewnością miały na to wpływ dwie spore wygrane, podczas ELEAGUE, oraz w turnieju Blast Pro Series Miami. W Maju jednak nastąpiło wyłamywanie się profesjonalnych graczy ze swoich drużyn, z powodu przemęczenia. Dotknęło to również FaZe, w postaci chwilowego zawieszenia myszki olofmeistera na kołku. Poszukiwania zastępcy nie trwały długo, bo już dwa dni po tym wydarzeniu, do drużyny dołączył kolejny perspektywiczny zawodnik – Bymas. FaZe nie byłoby jednak sobą, gdyby nie ciągłe zmiany. Niespełna trzy miesiące później ich najnowszy nabytek poszedł w ślady karrigana i dołączył do mousesports, a kolejną szansę od losu dostał największy pechowiec świata CS:GO – Kjaerbye.

Coś nadal nie gra.

W tym składzie FaZe nie osiągnęło dosłownie niczego szczególnego. Rok zakończyli oni stratą Niko na rzecz G2 Esport, oraz powrotem olofmeistera do składu. Jednak wszystkie znaki na niebie, jak i wypowiedzi graczy wskazywały jasno – to nie koniec przebudowy.

Przełom z Kanady

Przedostatniego dnia Stycznia do składu dołączył Twistzz, przesuwając tym samym Kjaerbye’a na ławkę rezerwowych. Drużynie jednak nadal brakowało prowadzącego, na co zwracała uwaga tak społeczność, jak i sami zainteresowani.

Wszystkie znaki na niebie wskazują jeden scenariusz. Skoro Karrigan jest wolnym agentem, a przed tym ogłoszeniem olofmeister zdecydował się przejść na ławkę – możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa wróżyć, że dojdzie do spektakularnego powrotu.

Czy FaZe w takim składzie osiągnie w końcu to, czego oczekują od nich fani? Dajcie znać w komentarzach!