Powracają esportowe emocje! Już jutro rusza NEST 2020!

Fot. Vici Gaming / Twitter
Fot. Vici Gaming / Twitter

NEST to Chiński turniej, który odbywa się zwykle w listopadzie. Wystąpi na nim 12 drużyn z LPL, jednak nie każda w głównym składzie.

Drużyny na turnieju

Na turnieju zabraknie worldsowych smaczków, gdyż nie wystąpi JD Gaming i Top Esports. Natomiast Suning oraz LGD Gaming zobaczymy w rezerwowych składach. Najmocniej wyglądają zespoły Royal Never Give Up, Team WE, Vici Gaming i FunPlus Phoeanix, ponieważ zagrają w prawie podstawowych składach. Jednak na ten turniej warto spojrzeć z perspektywy poszukiwacza talentów. Wielu młodych zawodników ma tu pole do pokazania się szerszej publiczności.

Zobacz też:   Worlds 2020: Finał po 4 mapach dla DAMWON!

NEST wcześniej i teraz

NEST to skrót od National Electronic Sports Tournament. Poprzednie edycje turnieju wygrywały: Oh My God, Team King, Team WE, dwukrotnie Invictus Gaming, JD Gaming oraz SinoDragon (znane teraz jako Dominus Esports).

Ósma edycja NEST pierwszy raz dzieli się na fazę grupową i pucharową. W pierwszej zobaczymy cztery grupy po trzy zespoły, a rozgrywana będzie od 9 do 15 listopada. Spotkania w formacie BO3 będzie można oglądać codziennie od 9:00 na kanale NEST, na Chińskiej platformie Huya. Następnie osiem drużyn zmierzy się w fazie pucharowej, która ma być rozgrywana offline, w studiu.

Kogo oglądać na NEST 2020?

Uważam, że najsolidniej wygląda grupa D, ponieważ gra tam wcześniej wspomniane RNG i Vici oraz Invictus Gaming, które wystawiło mix akademii z dolną aleją głównego składu. Jednak należy wspomnieć, że akademia IG wygrała LDL, czyli odpowiednik drugiej ligi Chińskiej, także są to zawodnicy godni uwagi. Vici Gaming zmierzy się z Royal Never Give Up we wtorek o 11:00. Natomiast IG podejmie RNG w czwartek a 11:00, a VG w niedzielę o 9:00. Wartą oglądania drużyną jest również LGD Gaming, gdyż ich zawodnicy zajęli czwarte miejsce w rozgrywkach LDL. Zwłaszcza wtorkowe spotkanie z Team WE o godzinie 9:00 może budzić duże emocje. Natomiast najlepiej oglądać jak najwięcej starć.