Szwedzkiego dramatu ciąg dalszy! Zmiany w NIP, Dignitas.

get_right nip
fot. Dexerto, ESL

Szwecja zdaje się przeżywać kolejny w swojej historii kryzys. O ile nie jest on tak bardzo widoczny, jak poprzednie, to nadal mamy prawo się martwić.

Powymieniajmy sobie.

  • Olofmeister nadal na ławce w FaZe z powodu wypalenia
  • nawwk przesunięty na ławkę NIP z tego samego powodu
  • Dignitas rezygnuje z usług Get_Right’a, oraz Xizt’a

Skoro był MIBR, to czas na FaZe.

Tradycji stanie się zadość i jeśli mam okazje, to jak najbardziej z niej skorzystam. Zwłaszcza gdy przedmiotem sprawy jest opisanie moich ulubionych drużyn, którymi niewątpliwie jest – wczoraj – MIBR, – dzisiaj – FaZe.

Drugi turniej z Kjaerbye’m w składzie, druga klapa i totalny brak pomysłu na grę. Dzięki przegranej na Spirit ich lose streak wynosi 5 przegranych z rzędu. Statystyka wygląda tragicznie. Zwłaszcza jeśli zdamy sobie sprawę z formy tych porażek. Oczywiście można ich bronić, że grali na światowej klasy drużyny, co jest prawdą. Ale przecież FaZe to też klasowa drużyna! Oni w domyśle nie mieli być porównywani do nikogo, a to do nich miało się odnosić w kontekście dominatora sceny. Jest to w takim razie dla mnie żaden argument. Ogromny budżet, masa czasu, świetne nazwiska, więc oczekuje gry na poziomie, a nie popłakiwania po rogach, że Astralis jakieś takie mocne znów, a fnatic to już w ogóle wróciło do łask. Kto wie, może powrót ofola zmieni coś w tym stanie rzeczy.

Skoro już wspomniałem o fnatic..

Mają oni powody do zadowolenia. Jako jedyni trzymają jeszcze mą klawiaturę, bym w tytule nie użył ostrzejszych słów. Niestety ich koledzy działają na opak, co skrzętnie wypunktuje poniżej.

Mówiłem już, że nie lubie nowego NIP’u?

Przypomina mi się parę sytuacji, w których zdecydowanie o tym napomknąłem. Nie przeszkadza to jednak w żadnym stopniu, by przypomnieć o tym raz jeszcze. O ile początkowe zmiany w NIP wspierałem, a graczom mocno kibicowałem, to sytuacja się odwróciła, gdy zmiany zaczęły wychodzić co miesiąc, tak niespodziewanie, jak wystrzał Heroic w rankingu HLTV. Mrugnięcie oka wystarczyło, by legendarnej czwórki NIP już nie było, a w zamian pojawiło się czterech młodych, bezpłciowych – zdecydowanie utalentowanych – muszkieterów. Dla mnie był to strzał w stopę. Nie tylko marketingowy, choć tutaj moglibyśmy się spierać co do zasadności totalnego armagedonu w składzie, ale również “serwerowy”. Jeśli graliby na poziomie – okej, jakoś przełknąłbym ten owoc. Tak się jednak zupełnie nie stało. Brak pomysłu na grę, brak hierarchii w drużynie, a wreszcie brak mocnego, doświadczonego lidera dało o sobie znak.

Przyznam szczerze. Zabrzmiało to mocno depresyjnie, jakby NIP wyleciał poza setke rankingu HLTV. Oczywiście, w tamtym czasie miałem ochotę wywieść ich sam na taczkach poza dwusetkę, ale faktem jest, że z wieloma problemami sobie zdecydowanie poradzili. Tak, jak czas leczy rany, tak i zszył piżamy, a Ninje powróciły na właściwe tory, grając poprawnego cs’a. Z racji ograniczonego optymizmu, ograniczę (hehe powtórzenie) się tylko to takiego określenia. I gdy wszystko układało się coraz lepiej, gdy wyniki zaczęły powoli przychodzić, bum – snajper przeniesiony na ławkę rezerwowych. Powód? Wypalenie. Czy powinno nas to dziwić? Po fali csowego wypalenia chyba nie. Czy będzie miało to wpływ na grę NIP’u. Zdecydowanie tak. W ich bujnej historii niestabilność zawsze dawała się we znaki. Nie inaczej będzie tym razem. To w końcu zmiana jednego, ale jakże kluczowego zawodnika. Nawwk ma wrócić do drużyny przed DreamHackiem.

A propos marketingu i PR’u.

Dignitas. Totalna bomba. Czterech legendarnych graczy oraz młody talent. Wysokie inwestycje oraz tysiące fanów. Pieniądze same wskakiwały do portfela, gdy pomyślało się o wprowadzeniu Merchu.

Z początku działało to naprawdę fajnie. Dignitas mimo wiekowej kadry radziło sobie dość dobrze. Oczywiście, trudno im było walczyć z najlepszymi ekipami na świecie, ale za to dobrze radzili sobie w obijaniu kasków polskim drużynom. To jak widać było za małym impulsem, by utrzymać drużynę w podstawowym składzie. Na ławce ląduje Get_Right i Xizt.

Podsumowując.

Czy jest to nowy etap kryzysu sceny Szweckiej? Nie, to raczej niemrawa kontynuacja wcześniejszych problemów. Czy przysporzy fanom na świecie tyle frajdy, co poprzednie wydarzenia? Nikt nie przebije MIBR, ale próbować można. Proponuje powrót Get_Right do NIP!