LPL: Top Esports wygrywa kolejne trofeum! 3-2 w finale!

Fot. Top Esports / Twitter
Fot. Top Esports / Twitter

Trzy miesiące pełne esportowych emocji w LPL już za nami. Poznaliśmy zwycięzcę całego splitu, a jest nim Top Esports, które przez cały rok gra genialnie.

Przed meczem wskazanie faworyta było prawie niemożliwe, ponieważ obie ekipy mają za sobą świetny rok. JD Gaming wygrało w poprzednim finale LPL 3-2 z Top Esports. Za to TES zwyciężyło w Mid-Season Cupie, pokonując po drodze Gen.G oraz FunPlus Phoenix. W dodatku oba zespoły były na pierwszych miejscach w fazie zasadniczej Lol Pro League i zdominowały swoje półfinały.

Zobacz też:   LPL: Top Esports i JD Gaming awansują na worldsy!

Stare dobre Chiny

Pierwsza mapa rozpoczęła się grubej rury. Już draft był bardzo ciekawy, albowiem grające po stronie czerwonej JDG zdecydowało się na Qijane na środkowej alei. Za to sama gra zaczęła się od walki w lesie Top Esports, a ta zakończyła się wynikiem 4-3 dla JDG i potrójnym zabójstwem dla Lokena. Jednak TES też zyskało małe zwycięstwo, ponieważ Karsa zgarnął red buffa. Następnie obie strony grały bardzo aktywne League Of Legends, dzięki czemu widzieliśmy mnóstwo akcji i przynajmniej jedną eliminację na minutę. Potem kontrolujące mapę JDG trochę uspokoiło grę i powoli zdobywało coraz większą przewagę nad rywalem.

Losy odwróciły się w 24 minucie, gdy Top Esports wygrało walkę drużynową przy jamie barona, po czym go zgarnęło. Potem TES zaczęło dominować nad przeciwnikami, a największą robotę robił operujący Settem knight oraz grający nidalee Karsa. Problem dla JDG na tej mapie stanowił średnio grający LvMao, albowiem notorycznie dawał się wyłapywać i zakończył grę ze statystykami 1/10/6. Gra otwierająca serię skończyła się w 33 minucie.

Emocje sięgają zenitu

Już w drugiej odsłonie finału JDG zdecydowało się na zmianę strony. Drafty ponownie były bardzo ciekawe, a mnie najbardziej ekscytował pojedynek na górnej alei Camille kontra Fiora. Ten zaczął się od pierwszej krwi dla Kanaviego, który wcześnie zszedł pomóc swojemu toplanerowi. Niedługo po tym Top Esports wyszło na prowadzenie po sytuacji na dolnej alei, w której wyeliminowali trzech przeciwników i wzięli wieże. W niej bohaterem był JackeyLove, ponieważ trafił każdy strzał ze swojej superumiejętności, zadając przy tym potężne obrażenia. Następnie TES zaczęło odnajdywać jeszcze więcej zabójstw, czy to na środku, czy to na górze, kontrolowali całą mapę.

Jednak nie dali rady grać idealnie przez cały mecz, albowiem przez zbyt ofensywną grę dawali się wyłapywać, a JD Gaming wzięło barona i smoka. Kolejne wymiany budowały coraz większe emocje, ponieważ JDG udało się zgarnąć oceaniczną duszę, ale Top Esports wyeliminowało trzech rywali i wzięło nashora. Najważniejsza walka drużyna przyszła w 34 minucie, pod jamą starszego smoka. W niej lepsze okazało się JD Gaming, dzięki fenomenalnej grze Kanaviego i LvMao. Potem oprócz eldera wzięli jeszcze barona i kolejne zabójstwo, a następnie poszli po nexus, kończąc druga mapę w 38 minucie.

Ostre wymiany i szybkie tempo

Na trzeciej mapie Top Esports powróciło do niebieskiej strony, ale wykluczenia niemalże się nie zmieniły. Za to na środku ujrzeliśmy odwrotny pojedynek, tym razem to knight wziął Luciana, a Yagao Zoe. Na samym starcie zdarzyła się akcja rodem z kina akcji, powtórka z pierwszej mapy. Tym razem invade trwał jednak dużo dłużej, a JD Gaming wygrało 3-1 po teleportacji od Zooma. Niedługo po tym to Top Esports zaatakowało i zeszło na środkową aleję, eliminując dwóch rywali, statystyki knighta po tej akcji wynosiły 3/1/0. Potem jeszcze bardziej się nakręcał, dzięki udanym zejściom Karsy operującego Gragasem. Za to JDG grało wokół górnej alei, cały czas eliminując 369.

W 20 minucie doszło do kluczowej walki drużynowej, w której wygrało Top Esports, dzięki znakomitej teleportacji 369 na plecy przeciwnika. Po tym TES wzięło barona i zaczęło przeważać nad rywalami. Kolejnym wielkim krokiem dla Top Esports było wyłapanie Kanaviego przez Karse, niedługo później zgarnęli drugiego nashora na tej mapie. Następnie zakończenie gry było już tylko formalnością, a przynajmniej tak się wydawało, ponieważ JDG ponownie powstrzymało ekipe knighta. Natomiast po kolejnej walce już się to udało, gra trwała 34 minuty.

Spokojna rozgrywka też na poziomie

Nikogo chyba nie zdziwiło, że na czwartej mapie JD Gaming wybrało niebieską stronę, która w tym starciu miała 100% winratio. Draft był najlepszy odzwierciedleniem poprzednich map w serii. Ponownie zobaczyliśmy Zoe w rękach Yagao i Luciana po drugiej stronie, a także trzeci raz na bocie wybrani zostali Ashe i Jhin. Nowością był Malphite dla Zooma, ikoniczny Bard dla LvMao oraz Wukong dla 369. Ta gra zdecydowanie okazała się dotychczas najspokojniejszą, ponieważ w 10 minucie było dopiero 1-0 dla JDG.

Gra nabrała kolorów po fenomenalnej walce w wykonaniu Top Esports, w której zabójstwa zgarnęli knight i JackeyLove, a TES wyszło na prowadzenie w złocie. Natomiast w następnej akcji to JD Gaming zdominowało rywali, a w dodatku wzięło górskiego smoka. Za to Malphite w 22 minucie miał prawie 700 armora, co przeciwko prawie w pełni AD kompozycji, czyniło cuda. Niedługo po tym JD Gaming zgarnęło barona i zniszczyło parę wież przeciwnika. Kolejnego nashora również wzięli bez problemu, albowiem LvMao zatrzymywał przeciwnego junglera. Trochę czasu po tym, w końcu udało im się zakończyć rozgrywkę, zrobili to jednak w 34 minucie, więc wybór strony na piątej mapie należał do Top Esports.

Piąta mapa dla Top Esports

To, czego nikt chyba się nie spodziewał, przyszło na piątej mapie, Top Esports wybrało czerwoną stronę. Poza tym wzięli legendarną Syndre dla knighta. Za to na górnej alei ponownie zobaczyliśmy coś nowego dla tej serii, pojedynek Gnar kontra Jayce. Ostatnia odsłona serii rozpoczęła się od pierwszej krwi dla Lokena w pojedynku 2v2 na dolnej alei. Jeszcze większą przewagę JD Gaming uzyskało w 10 minucie po wygranej walce drużynowej. 5-0 i trzy tysiące sztuk złota przewagi wyglądało potężnie, lecz potem gra troszkę się uspokoiła. Za to Top Esports lepiej dbało o struktury i w 17 minucie zdobyło trzeciego smoka na swoje konto.

Niedługo po tym rozgrywka nabierała jeszcze więcej emocji. W walce drużynowej w 23 minucie Karsa już używał porażenia na smoka, ale Kanavi użył superumiejętności Kindred, przez co smok stał się nieśmiertelny. Natomiast na koniec i tak wziął go knight i TES zgarnęło duszę. Jednak coś za coś, JDG wyeliminowało dwóch rywali. Losy całkowicie się odwróciły po walce przy starszym smoku. Top Esports wyeliminowało przeciwników, dzięki fenomenalnym obrażeniom 369, a następnie wzięli barona nashora. Potem TES poszło za ciosem i z dwoma wzmocnieniami spushowało środkową aleję. Natomiast w następnej walce wygrali, wzięli eldera i skończyli grę w 36 minucie.

Co ciekawe Top Esports jest dziesiątą drużyną w historii LPL, która wygrała split. Wcześniej wygrywały kolejno: Oh My God, Positive Energy, Edward Gaming, LGD Gaming, Royal Never Give Up, Team WE, Invictus Gaming, FunPlus Phoeanix i JD Gaming.