LEC Playoffs: Królowie sezonu na kolanach!

lol lec fnatic bwipo
Fot. Michal Konkol / Riot Games

W LEC wiele rzeczy się zmienia i ewoluuje, ale są też takie które trwają od niezmiennie od lat. Jedną z tych rzeczy jest Fnatic na Worldsach.

W dzisiejszym meczu naprzeciwko siebie stanęli Rogue oraz Fnatic. Rogue przez ostatnie dwa lata zaliczyło największy progres ze wszystkich drużyn w LEC. Z 10 miejsca awansowali na 1 i w tym roku byli pierwszą ekipą zakwalifikowaną na Mistrzostwa Świata. Ekipa początkowo grająca w Ultralidze pokazała coś niesamowitego. Po drugiej stronie stanęło legendarne Fnatic. Wielu ekspertów sądziło, że po tym sezonie, pełnym błędów i coin flipów era Fnatic się skończyła oraz to czas na emeryturę dla tej organizacji. Nic bardziej mylnego! Zwycięzcy sezonu zasadniczego padli na kolana, a ekipa Rekklesa zapewnia sobie wyjazd na Mistrzostwa Świata.

Fnatic That We Need, but Don’t Deserve

Pierwsza mapa rozpoczęła się wspaniałym, agresywnym draftem od Fnatic. Rogue jak zazwyczaj skoncentrowało się wokoło swoich komfortów. Renekton dla Finna, Sejuani dla Inspireda, dolna alejka Senna + Nautilus, ogólnie draft bez większych fajerwerków. Gra rozpoczęła się od wielu walk już od pierwszych minut, w których zaczęła gubić się ekipa Vandera i popełniać coraz więcej błędów. Na tym wszystkim mocno skorzystało Fnatic, a zwłaszcza Selfmade, który zgarnął dla siebie dwa zabójstwa przy akcji na górnej alejce i rozpoczął powoli koniec Rogue na pierwszej mapie. Po tej akcji Nemesis i spółka przejęli pałeczkę prowadzenia gry. Od tej pory przewaga w złocie i zdobytych obiektach na mapie po prostu się powiększała. Trwało to do momentu, w którym Fnatic po prostu zakończyło spotkanie. Świetna gra Nemesisa na Lucianie, który cały czas wybierał presję na swoich rywalach. Selfmade robił co chciał na jednym ze swoich ulubionych wyborów – Evelynn. Na koniec trzeba pochwalić Hyllisanga. Bo kiedy dostaje swoją postać, potrafi zdziałać cuda i tak było w tym przypadku. Już od początku gry był tam, gdzie był potrzebny i zdecydowanie pokazał, że jak chce, to potrafi.

Dalsza dominacja

Druga gra, nie była już aż tak efektowna w samym drafcie, jak i grze. Obie drużyny nie zdecydowały znacząco podkręcić fazy wyborów, ewentualnie możemy tutaj zaliczyć Blitza po stronie Rogue jako coś mniej oczywistego. W zasadzie od początku ekipy się kąsały, zgarniając raz zwycięstwo na tę stronę, raz na drugą. Jednak gra szybko zaczęła przypominać swoją poprzedniczkę. Fnatic znów zgarnęło „pałeczkę” na swoją korzyść i prowadzili grę tak jak chcieli. Szybko zapewnili sobie bezproblemowe zwycięstwo. Kolejna dobra gra ze strony Selfamada i Nemesisa. Dodatkowo Hyllisang po raz drugi w serii nie popełnia znacząco dużo błędów, wręcz praktycznie w ogóle i jest silną stroną swojej drużyny. Tym razem Bwipo na mniej przyjemnym bohaterze, bo Orinnie, ale kozły od niego nadal wygrywały walkę za walką. Fnatic out draftuje swoich rywali i gra przepięknie. Pokazują wszystko to, czego brakowało im w fazie zasadniczej.

Formalność

Trzecią mapę rozpoczął invade ze strony Rogue w jungli Fnatic. Nie był on zbyt udany w dodatku ekipa Vandera straciła kilka czarów przywoływacza nie zyskując praktycznie nic w zamian. Selfmade genialnie wykorzystał tę sytuację krążąc wokół dolnej alejki Rogue. Teamfight, który udało mu się wywołać dał 3 zabójstwa jego drużynie, w tym 2 zabójstwa i asystę dla Rekklesa, który z całej akcji uszedł z życiem. Kolejne solowe zabójstwa z ich strony dały im prawie dwa tysiące sztuk złota przewagi już przed 7 minutą! Fnatic prowadziło swoją grę w czysty sposób do końca, nie pozwalając aby nadchodzące zwycięstwo wymknęło im się z rąk choć na chwilę. Rogue miało swoje lepsze momenty, jednak to nie wystarczyło, a Fnatic nie oddawało przewagi. Kontrola mapy, obiektów, smoków, wież – ekipa Rekklesa miała wszystko pod kontrolą w każdym calu. Dowiezienie wyniku 3-0 było tylko formalnością.

Kolejny Polak na Worldsach!

Sezon ten jest wyjątkowo łaskawy dla zawodników z naszej ojczyzny. Do tego momentu zapewnione miejsce na Worldsach 2020 miało 3 Polaków. Dzisiaj dołączył do nich Oskar “Selfmade” Boderek oraz jego Fnatic!