Jhin nie w mecie? Victory Five się tym nie przejmuje!

Victory Five / Weibo
Victory Five / Weibo

Dziś miało miejsce spotkanie LNG Esports kontra Victory Five. Ci drudzy zdecydowali się na nie typowy wybór, który zadziałał bardzo dobrze.

V5 jest w genialnej formie i na zespoły z dolnej części tabeli, takie jak LNG radzą sobie świetnie. Indywidualnie oraz drużynowo stoją bardzo wysoko na tle innych drużyn. Co pokazuje ich wynik w lidze, ponieważ zajmują drugie miejsce w tabeli z bilansem 7-2.

Zobacz też:   Już prawie półmetek! Jak wygląda sytuacja w tabeli LPL po pięciu kolejkach?

Na pierwszej mapie Victory Five grające po stronie czerwonej wybrało Jhina dla Koreańskiego strzelca Samd przeciwko Ashe. Na początku nie miał on wielkiego pola do popisu, albowiem V5 od startu gry ogrywało rywali. Za to w walce drużynowej na środkowej alei zgarnął potrójne zabójstwo, zadając olbrzymie obrażenia swoimi atakami. Po tej akcji ta gra się zakończyła.

W drugiej odsłonie serii Victory Five grało po stronie niebieskiej, ale ponownie pokusili się o wybór Jhina przeciwko Ashe. Tym razem Samd wraz z Weiweiem robili główną robotę w walkach drużynowych. Poza nimi znakomicie grał również Mole operujący Galio, ponieważ wielokrotnie inicjował walki, ogłuszając przeciwników. Strzelec V5 wykręcił statystki 4/07, a rozgrywka zakończyła się w 31 minucie.

Co ciekawe były to jedyne dwa razy, w których ujrzeliśmy Jhina w LPL, w takim razie ma on 100% wygranych gier i KDA 8/0/15. Natomiast najpopularniejsza postać w LOL Pro League — Varus, posiada 0% wygranych gier, ponieważ wybierany był tylko raz. Stało się tak dlatego, że we wszystkim innych grach był wykluczany w drafcie, a podjęło go eStar, które lekko mówiąc, nie radzi sobie najlepiej. O czym świadczy to, że ekipa ShiauCa przegrała pięć gier z rzędu.