Pierwszy dzień LEC za nami!

lol lec msf febiven
Fot. Michal Konkol / Riot Games

Nie wiem jak Wam, ale nam niektóre mecze w LEC naprawdę namieszały w głowie.

Była niespodzianka, był 50 minutowy i dłużący się w nieskończoność mecz Vitality z Schalke, który zakończył się wygraną zespołu Milicy, było też książkowe League of Legends od Rogue, którym pewnie zabezpieczyli swój mecz z Excel.

Przed dzisiejszymi meczami jednak przybliżymy sobie te najciekawsze gry wczorajszego wieczoru.

Dzień rozpoczął nam się od pojedynku G2 z MAD Lions, czyli pojedynek pierwszej z trzecią drużyną tamtego spring splitu. Czy faktycznie tak on wyglądał? Raczej nie, drużyna Jankosa rozpoczęła swoją dominację od początku meczu. Perkz na Varusie był jednoznacznym MVP tego spotkania. Caps również zaliczył udany występ na midzie, gdzie za pomocą swojej Zoe, co chwilę wyłapywał zawodników drużyny przeciwnej. MAD średnia gra mało aktywności i dużo przegranych walk drużynowych. G2, świetny start, ciekawe jak pokażą się dziś w meczu na Origen i czy znów możemy liczyć na jednostronne widowisko.

W trzecim meczu wczorajszego wieczoru Origen przegrywa na SK Gaming, które nie jeden z nas stawiał w swoich tier listach na samym końcu. ZaZee ze świetnym debiutem w LEC, również Crownshot z LIMITem wcale nie odstawali od gwiazdy Origen – Upseta i zagrali całkiem dobre spotkanie. Z pewnością jest to największa niespodzianka tego dnia, jestem bardzo ciekawy dalszej gry SK i czy będą, w stanie utrzymać taki sam poziom na dłużej.

Co do drużyny Nukeducka, mam tylko nadzieję, że nie wydarzy się powtórka z historii sprzed roku, gdzie to doszli do samego finału playoffów spring splitu, a następnie podczas letniego regular splitu zajęli 9 miejsce w tabeli.

Ostatni mecz Fnatic vs Misfits również przyniósł nam wiele emocji, był to bowiem niesamowity rollercoaster. Od początku wybitna dominacja “króliczków”, świetna dyspozycja Kobbe’ego, który popisywał się swoją Kalistą oraz udany debiut Dossa. Jedna akcja, jedna akcja uniemożliwiła zwycięstwo Misfits. Rekklesowi udało się ukraść barona nashora z mystic shota, a następnie wygrać głupio rozpoczętą walkę przez Dossa. Co do tego meczu, muszę przyznać, że gdyby nie ogrom szczęścia, jaki przytrafił się Fnatic, prawie na pewno przegraliby ten mecz. Słaby występ wicemistrzów LEC, a dobra zapowiedź Misfits na dalszą część splitu.

Jak wam podobały się wczorajsze mecze i jakie byłyby wasze predyckje na dziś? Przypominamy, że dzisiejsze starcia to:

17:00 Schalke04 vs SK Gaming
18:00 Rouge vs Misfits
19:00 Excel Esports vs MAD Lions
20:00 Fnatic vs Team Vitality
21:00 G2 Esports vs Origen