MAMY TO! Do dwóch razy sztuka!

csgo envy michu
Fot. MICHU / Facebook

EnVy wraz z Michem w składzie wychodzi z grupy na ESL One: Road to Rio!

Bad News Bears, ta nazwa tym razem nie okazała się wiążąca. Można powiedzieć o małym rewanżu, bo 20 kwietnia to właśnie miśki pozbawiły EnVy udziału w DreamHack Masters. Tym razem jednak mecz potoczył się inaczej. Pierwsza mapa wyglądała bardzo obiecująco. EnVy nie pozostawiło przeciwnikom żadnego pola do manewru, oddając im tylko 4 rundy. BNB odbiło sobie to jednak na dust2, zwyciężając po ciężkim boju w dogrywce. Mirage na szczęście ściągnął nas na właściwe tory. Mimo dość bliskiego wyniku, od początku do końca mapa była kontrolowana przez ekipę Michała.

Wałkuje Micha tu i tam raz po raz nie bez powodu. Naturalnie, jest to Polak reprezentujący nas za granicą, trzeba kibicować i zauważać. Na szczęście nie jest to jedyny aspekt rzutujący na kształt tekstu. Wartym zauważenia faktem jest forma indywidualna naszego rodaka. Otwierał on tabele na dwóch z trzech map, co w konsekwencji złożyło się na 80 fragów w ogólnym rozrachunku i ratingiem na poziomie 1.56.

Dlaczego jest to takie ważne? Głosy są różne, nie zamierzam powielać plotek. Fakt jest jednak taki, że gdyby Michał nie był zawodnikiem Envy, mało kto w Polsce interesowałby się ich grą tak intensywnie. Idzie za tym dość oczywiste stwierdzenie, że bardziej zależy nam na dobrej grze indywidualnej zawodnika znad Wisły, aniżeli na dobrych wynikach EnVy. Oczywiście hiperbolizuje, lecz łatwiej jest w ten sposób przekazać to, co przekazać zamierzam.

Przechodząc do sedna, wątpię, by skład w aktualnym jego stanie miał opcje wejścia na wyższy poziom. Naturalnie, życzę im jak najlepiej. Udowodnili w grupie, że mogą walczyć z najlepszymi (Furia, Liquid, MIBR), lecz czy forma się utrzyma? Mam nadzieję, że tak! Jeżeli jednak przyjdzie kolej na zmiany, myślę, że nie mamy się o co bać. Forma Micha zdecydowanie mówi sama za siebie, więc wychodząc mocno w przód, nie powinien mieć on problemu ze znalezieniem nowej, lepszej drużyny.

W Ćwierćfinale mierzyć się będą z Cloud9. Kilka miesięcy, czy tygodni temu byłbym spokojny o ten mecz, jednak chmurki mocno się poprawiły. Envy jednak też nie stało w miejscu, czego nie trzeba chyba tłumaczyć, więc nadzieje są spore, ale realne.

Czy EnVy poradzi sobie w playoffach?