O formacie dogrywek w EU Masters słów kilka

lol ul ago woolite mystiques
Fot. AGO Rogue

AGO Rogue awansowało do ćwierćfinałów, co jest świetną informacją dla polskich fanów, ale nie o tym tutaj, a o formacie dogrywek.

W grupie B trzy drużyny skończyły z rekordem 4-2, a RGO tylko dzięki czasowi rozgrywki od razu awansowało do ćwierćfinałów. Uważam taką sytuację za nieprofesjonalną, rozumiem jeszcze wzięcie pod uwagę czasu w ustaleniu drabinki dogrywek, ale sytuacja, w której jedna drużyna ze względu na czas od razu ma awans jest co najmniej niesprawiedliwa.

Bardzo podobna sytuacja miała już miejsce i zwróciłem na nią uwagę. Na mistrzostwach świata 2019 w fazie play-in, w grupie A doszło do sytuacji gdzie 3 drużyny (MAMMOTH, Unicorns Of Love i Clutch Gaming) miały rekord 2-2, a o dogrywkach decydował czas, już tu nie do końca mnie to przekonało, w grze strategicznej, która pozwala na kompozycje nastawioną na początkową fazę gry lub na późniejsze etapy rozgrywki, ale jako że sam nie opracowałem lepszego pomysłu, to stwierdzam, iż nie jest to takie złe. Oczy za to przecierałem ze zdumienia, gdy ujrzałem, w jaki sposób zostało to przeprowadzone, zamiast zrobić drabinki, w której dwie najlepsze czasowo ekipy mierzą się na siebie i zwycięzca wchodzi do playoff z pierwszego miejsca lub czeka na mecz o fotel lidera, a przegrany gra z trzecią drużyną o awans. Riot wpadł na pomysł, w którym za sam czas rozgrywki już premiują drużynę (W tym wypadku Clutch Gaming) awansem do dalszej fazy, bez żadnej rozegranej gry! Naprawdę negatywnie mnie to zaskoczyło, ponieważ był to 2019 rok i trzeba wymagać profesjonalnych rozwiązań.

Także z jednej strony należy się cieszyć sukcesem Polaków, a z drugiej zwraca się też uwagę na system rozgrywek i tego, w jaki sposób awansowaliśmy, pamiętajmy też o Erdote, któremu ta sytuacja nie do końca sprzyja. A co wy sądzicie o takim rozwiązaniu? Jakie wy zastosowalibyście rozwiązanie? Zapraszam do komentowanie, ponieważ jest to sprawa, z którą wiąże się cały esport i nawet sport tradycyjny.