Wywiad z Jakubem “Mikro” Miklarem

Hearthstone Masters
Fot. PlayHearthstone / natanaelginting

Mikro to młody zawodnik drużyny Team PvP, który w zeszłym tygodniu zakwalifikował się na pierwszy w swojej karierze turniej rangi Masters.

Zmagania odbędą się w czerwcu w trakcie Dreamhacka w Szwecji. Z naszym gościem rozmawiał Paweł Zawiszowski.

Zawisza: W zeszłym tygodniu zakwalifikowałeś się na turniej Hearthstone Master Tour na Dreamhacku w szwedzkim Jönköping. Czy na ten moment jesteś już pewien, że na niego pojedziesz?

Mikro: W tym momencie jestem pewien, że pojadę, a w zasadzie polecę do Szwecji.

W jaki sposób sfinansujesz wyjazd?

Sfinansuje go pewnie w ten sposób, że część pieniędzy sam uzbieram, część pewnie pożyczę od rodziny. Możliwe jest też, że drużyna się dołoży. Jakoś się poleci.

Jak wyglądał twój cykl turniejowy przy tych, i poprzednich eliminacjach? W ilu turniejach eliminacyjnych w tygodniu brałeś udział, na jakich serwerach je grałeś itd?

Dokładnych liczb Ci nie podam, ale poza jakimiś wyjątkami starałem się grać wszystkie turnieje w soboty i niedziele na serwerach Europejskim i Amerykańskim. Azję kompletnie pominąłem, nie mam na niej w ogóle konta. W piątki grałem jedynie eliminacje o godzinie 18.

Czyli około 8 turniejów na weekend?

Tak, no czasami oczywiście mniej, z różnych powodów, wyjazdy i tym podobne.

Czy skupiasz się również na ladderze? Rozważałeś może, że uda Ci się awansować na Mastersa przez miejsce w TOP16 na jednym z serwerów czy uważałeś że nie ma na to szans?

Właściwie, to wszystkie poprzednie sezony gdzieś tam walczyłem o TOP16, z różnym rezultatem. Przez dwa sezony byłem byłem dosyć blisko, bo trzymałem okolice TOP5 przez większość miesiąca, aczkolwiek najwyżej udało mi się skończyć miesiąc jakoś na 38 pozycji, albo w tych okolicach. Tak więc niestety się nie udało, ale tak, celowałem też w ten cel.

Czy masz jakieś rady dla osób, chcących zacząć grać turnieje eliminacyjne do Mastersów, albo tych, którzy już to je grają ale niezbyt im to wychodzi? Jak budować nastawienie, ile grać, co jeść i pić w trakcie?

Myślę, że najważniejsze to znaleźć sobie lineup, który nam po prostu podpasuje i na pewno nie poddawać się od razu, tylko zagrać nim kilka turniejów, potem zobaczyć co zmienić, jakie matchupy nam nie leżą. Co pić i jeść w trakcie? To co na co dzień, tylko nie rozpraszać się tym w trakcie gry a raczej po nich lub między nimi.

Lineup powinno się zmieniać? Czy raczej wybrać sobie jeden i forsować nim cały cykl?

Tak jak powiedziałem, na początku trzeba wybrać sobie jakieś założenia i spróbować wybranego lineupu. Jeśli kompletnie nie siada, to trzeba zmienić cały, ale jeśli konkretny deck sprawia nam problem, należy próbować wprowadzać pojedyncze zmiany.

Zmieniając temat – jakie jest twoje TOP5 Polskich graczy, patrząc wyłącznie na grę w ostatnich kilku miesiącach? Dajmy na to od wrześniowego Polish Cup?

Ojej, top 5… to dużo!

Możesz wymienić siebie.

A bierzemy pod uwagę tylko turnieje, czy również ladder?

Głównie turnieje, ladder też możesz wziąć pod uwagę, ale głównie chodzi mi o turnieje.

No to na pewno wymienię Matffa, moim zdaniem jeden z najlepszych polskich graczy w tej chwili.

Twój kolega z drużyny.

Tak, tak. No to wymienię również drugiego kolegę SieraNa. Jest niesamowicie ladderowo mocnym graczem. Już od początku bieżącego miesiąca jest w topce, Matff z resztą podobnie. Dalej oczywiście A8 (pełny nick: A83650; przyp.red), to już legenda polskiej sceny. Myślę że również, chociaż nie wiem jak u niego z ostatnimi osiągnięciami, ale powiedziałbym że Xeno, który zawsze trzyma się w turniejowej czołówce. Wszystkich już wymieniłem?

Nie, czterech.

Nie wymieniłbym siebie, na pewno. Chwila, jeszcze pomyślę… Nie chciałbym nikogo teraz pominąć… ale może JWrobel. Dobrze prezentuje się ostatnio we wszystkich kwalifikacjach.

Absolutnie się zgodzę, ostatnio w eliminacjach do Ligi PvP zamknął ze mną pojedynek Bo3 w 5 minut, świetnie operuje aggro. Wracając, jakie ligi i turnieje masz zamiar grać w najbliższym czasie?

Oczywiście open cupy eliminacyjne do kolejnych Mastersów, w planach jest też drużynowa HR Pro Series, organizowana, przez Bemmie Esport, w której wystąpimy jako Team PvP, chyba od kwietnia. Cały czas gram ligę Battleriffa, idzie mi na razie średnio, ale zostało jeszcze sporo czasu. Poza tym liga PvP, gdy tylko wystartuje.

No to na koniec – jakie są twoje cele na Mastersa w Szwecji i dalszą część roku?

Mój cel jest taki, żeby poszło mi lepiej niż Matffowi (śmiech). On na swoim pierwszym Mastersie zrobił jedną wygraną, więc mnie dwa zwycięstwa już by satysfakcjonowały. Zawsze lubimy z Matffem rywalizować na różnych płaszczyznach. Tak realnie po czterech, pięciu wygranych byłbym już bardzo szczęśliwy, biorąc pod uwagę że to mój pierwszy Masters w życiu. To by mnie już satysfakcjonowało.

A co z resztą sezonu?

Cóż, w Hearthstone się na tyle mało, poza eliminacjami do Mastersów dzieje, że trzeba brać co dają. Postaram się zagrać we wszystkich otwartych turniejach jakie się pojawią.

Przypominamy, na ten moment Masters w Jönköping jest planowany na 12-14 czerwca.