Rozpoczynamy zmagania CS:GO w Leipzigu!

CSGO HLTV
Fot. HLTV

Wczoraj byliśmy świadkami pierwszych spotkań turnieju DreamHack Open Leipzig 2020.

Virtus.pro 8:16 BIG

Bardzo jednostronny mecz, choć nie wielu przed meczem pokusiło się o takie stwierdzenie. Niemcy okazali się być o wiele lepiej przygotowani, a zwieńczeniem dominacji była runda 2vs5 wygrana przez Tabsena, oraz Xantaresa w rundzie siódmej.

North 16:4 Sprout

Tym razem to Niemcy zostali zrównani z ziemią. Kolejny raz moje oczekiwania mijają się z prawdą, a krytykowane, konserwowe North, znów zaskakuje. Na określenie tego meczu nie ma lepszego słowa, niż po prostu czysta dominacja.

Cloud9 10:16 Renegades

Chmurki znów musiały obejść się smakiem, a włodarze Renegades mieli okazje to zacierania rąk z dobrego interesu. Nie tak dawno odsprzedali oni swój skład za pare milionów, a już teraz ich nowe nabytki się spłacają. Kluczowe w tym meczu były rundy pistoletowe. Zwłaszcza ta pierwsze, w której INS popisałem się trzema głowami z usp.

Heroic 10:16 Mad Lions

Duńskie derby znów nie zawiodły. Z przyjemnością patrzy się na spotkania tych dwóch drużyn w ostatnim czasie. Największa radość przysparza fakt świetnej formy Hundena, który przyzwyczaił nas raczej do bycia głową drużyny, aniżeli strzelcem. Mapa dust2 o wiele lepsza dla 🇩🇰 Mad Lions, co było widać w samym meczu. 🇩🇰 Heroic było gorzej przygotowane, jednak nadrabiali umiejętnościami indywidualnymi. W tym meczu zdecydowanie nie brakowało emocji oraz pięknych strzałów przez bramy.

BIG 16:8 Renegades

Pojedynek wygranych w grupie pierwszej nie był zbytnio emocjonujący. Oprócz kilku wyrwanych rund, Australijczycy nie byli w stanie pokazać się z dobrej strony. Nie byliśmy też świadkami wielu spektakularnych akcji indywidualnych. Ot kolejny liniowy meczyk na nuke, których bądź co bądź w formacie BO1 wiele nie mieliśmy okazji oglądać.

North 10:16 MAD Lions

Duńskiego serialu ciąg dalszy. Tym razem wywiało nas na słonecznego mirag’a, gdzie zwrotów akcji było wiele. Zdecydowanie więcej emocji było w tym meczu, aniżeli w poprzedniej Niemieckiej dominacji. MVP Meczu został młody talent Bubzkji, co jest zdecydowanie dobrą decyzją. Nie dość, że prowadził w tabeli przez cały mecz, to wygrał kilka kluczowych clutchy w końcowej fazie meczu, które uratowały MAD Lions, przed zbliżeniem się do sytuacji dogrywkowej. Ogromną rolę miał także w rundach eko, które wpadały na konto Lwów.