Kolejny dzień LEC bez niespodzianek

lol lec jankos g2
Fot. Tina Jo / Riot Games

Faworyci wygrywają, a dół tabeli nadal bez zaskoczeń.

Misfits vs Excel Esports. Pierwszy mecz nie był najlepszym meczem tego dnia. Dużo chaosu po stronie obydwu drużyn, jednak moim zdaniem Misfits wybrało sobie ciekawsza kompozycje i Febiven zrobił fajna robotę na LeBlanc. DanDan zagrał bardzo ładnego Gankplanka i w walkach drużynowych był jedna z przeważających czy czynników dzięki którym zapewnili sobie zwycięstwo. Ogólnie bardzo ładna gra ze strony króliczków, mimo to ze mieli początkowo problemy, to w środkowej/ostatniej fazie rozgrywki zabrali już pałeczkę od Excel i potrafili domknąć ta grę!

Schalke04 vs MAD Lions. Schalke 04 robi 0-4, a ich gra jeszcze zostawia dużo do życzenia. Słabe decyzje, słabe wybory, może czas w końcu na legendarna Caitlyn?

Lwy pokazały się całkiem dobrze, jedynym słabszym punktem był Shadow, który bardzo często dawał się wyłapywać Abbedagge, co utrudniało robienie smoków, czy nawet podejście na barona.

Humanoid z początku nie wyglądał dobrze i popełniał głupie błędy, jednak następnie trochę odrobił i nie wyglądał aż tak źle, jednak nadal nie wiem co się z nim dzieje, zdecydowanie liczyłem od niego na dużo więcej. Carzzy, średni mecz, ale nie jest też największym fanem Miss Fortunę na bocie, aczkolwiek lubię jego grę i trzymam za niego kciuki! Co do drużyny Schalke to mogliśmy właśnie zobaczyć od Abbedagge całkiem zgrabna LeBlanc i robił na niej robotę i naprawdę się starał, jednak Forg1ven, kolejny słaby pojedynek, dostaje Senne jedna z najlepszych strzelców na ten moment i nie potrafi zrobić z niej pożytku. Nie wiem trzymałem za niego kciuki, nadal trzymam, ale minęły już 4 mecze w których Grek nie popisuje się wybitnymi umiejętnościami, wręcz jest bardzo przeciętny, jak nie w niektórych meczach słaby.

Podoba mi się drużyna Lwów i z zaciekawieniem będę oglądał dalsze ich zmagania z LEC!

Team Vitality vs Rogue. Kolejna beznadziejna gra Vitality, gdzie na początku próbowali trzy razy zabić pod wieża Finna i trzykrotnie im się to nie udało. Nie powiem za trzecim razem już było mi trochę do śmiechu. Rogue za to nie patyczkowało się z rywalami szybko przejęli pałeczkę i zaczęli wyłapywać swoich rywali dzięki czemu dość szybko zakończyli ta rozgrywkę! Wielki plus dla Rogue bo mimo wczorajszej porażki wyglądają dalej całkiem nieźle i grają ładne macro.

Fnatic 1-0 SK Gaming. Trochę ciekawej walki ze strony SK, co przyniosło sporo problemów Fnatic, ale nie większych. Jenax bierze na środkową aleję Patheona, ale w odpowiedzi na Ornna Nemesisa dużo nie może zrobić. Ostatecznie nie wygrywa lini, również większego planu na wykorzystanie go nie było po za nią. Całą grę był mało widoczny i skończył swoją grę z wynikiem 0/3/6. Fnatic znów ładnie gra drużynowo. Rekkles wykręca na Sennie 7/0/10 i naprawde zacząłem lubić go oglądać, odkąd zaczął grać normalnymi strzelcami, a nie bawić się w Gareny. Bwipo bierze swojego Rengara i zabezpiecza śliczna pierwsza krew na Sacre. Mecz był całkiem ciekawy bez większych niespodzianek.

Origen 0-1 G2 Esports. Trochę się przeliczyłem licząc na wygrana OG, obecnie nadal nie mają podjazdu do G2, które jest poziom wyżej od jakiejkolwiek drużyny z LEC.

Xerxe praktycznie niewidoczny, mało ganków z jego strony, przyciemniony. Nukeduck bierze Sylasa, ale nie było na niego żadnego pomysłu. Mimo to że z początku dobrze się trzymał i wygrywał nawet wymiany na lini z Perkzem to nie pokazał się dobrze. Natomiast właśnie ten drugi gracz, Perkz, co on robił na tej mapie? To była czysta poezja, zagrał idealna grę na LB, nie licząc jednej jego wywrotki przy baronie. Cały czas wchodził obijał, no po prostu cudownie. Caps na Sennie znów świetny występ i nie wiem czy ta drużyna nie kreuje się na jeszcze lepsza niż w poprzednim sezonie. Wunder bierze znów Sorake na topie. No co by tu dużo mówić bardzo ładna gra G2, dzięki której zostają już po drugim tygodniu samotnym liderem tabeli!