Vitality – czy ta mieszanka wybuchowa zadziała?

LOL LEC Vitality Selfmade
Fot. Michal Konkol / Riot Games

Już tylko tydzień został do startu wiosennego splitu LEC, a my dalej nie wiemy kto jest faworytem na zgarnięcie tytułu. Czy Vitality ma jakieś szanse?

Drużyna, która składa się z najlepszych graczy regionu. Istny Super Team, który nie będzie miał sobie równych… Takich historii przewinęło się już kilka przez europejską scenę League of Legends – Elements albo Rekkles w G2. Jednak patrząc na te przypadki może nasunąć się pewien wniosek – to nie działa. Okazuje się, że złożenie zwycięskiej drużyny, to coś więcej niż tylko wykupić dobrze grających graczy. Czy właśnie tak postąpiło w tym sezonie Vitality, a może stoi za tym jakaś większa logika?

Czy Vitality faktycznie będzie takie niezwyciężone?

Pewne jest to, że w skład francuskiej drużyny wchodzi sporo doświadczonych graczy. Pod względem średniej ilości rozegranych meczy w LEC, VIT znajduje się na drugim miejscu, z sumą gier wynoszącą 181. Bardziej doświadczoną pod tym względem drużyną jest tylko Fnatic, które ma tych gier ponad 90 więcej. Ale przecież nie tylko doświadczenie się liczy i od lat udowadniają nam to odnoszący sukcesy debiutanci. Więc czym jeszcze skusiło do siebie Vitality tylu nowych fanów?

Ważnym elementem każdej drużyny jest ogólnie panujący nastrój. W zeszłym sezonie pojawiały się informacje, że inne teamy nie przepadały za graniem przeciwko MAD Lions właśnie dlatego, że zawsze się śmiali. Czy mieli przewagę, czy nie, śmiech Armuta i Elyoy’i niósł się po całym studiu. Nie był to może jedyny powód, dla którego zostali mistrzami Europy, ale przyjemna atmosfera zawsze ułatwia sprawę.

Zobacz też:   Czy świeża krew wystarczy? Co nowego u MAD Lions

Po tym czego byliśmy świadkami na Twitterze możemy się spodziewać, że w Vitality humorki dopisywały, przynajmniej przed ogłoszeniem oficjalnego składu. Uroczy, a czasami niezręczny bromance Selfmade’a i Carzzy’ego sugerował, że w drużynie może być całkiem wesoło. Perkz i Aplhari zakolegowali się jeszcze w Stanach, więc jeżeli Labrov odnajdzie się między nowymi kolegami z drużyny, to o dobrą atmosferę nie trzeba się martwić.

Do idealnej drużyny potrzebujemy już tylko jednej rzeczy – regularnej, dobrej gry. I tutaj stoi najwięcej znaków zapytania, bo z jednej strony większość tych graczy ma na swoim koncie spore sukcesy i występy na scenie międzynarodowej. Z drugiej strony jednak, ta drużyna jest pewnego rodzaju zlepkiem wyrzutków. Selfmade odpadł z Fnatic, Carzzy został wyśmiany przez CEO MAD Lions po przegranej z DAMWON, a Perkz i Aplhari uciekli z NA, bo nie odnosili tam zamierzonych efektów.

Gdzie i kiedy oglądać LEC?

Ta mieszanka zapowiada się naprawdę wybuchowo, więc nikt do końca nie wie czego można się spodziewać po tej francuskiej drużynie. Dobrze, że nie musimy długo czekać, bo mecz otwarcia wiosennego splitu LEC to właśnie MAD Lions vs Vitality!

Europejskie rozgrywki zaczynają się już 14 stycznia o godzinie 18:00. Mecze będziecie mogli oglądać na LoL Esports, ale będą też one transmitowane z polskim komentarzem na Polsat Games.